Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2013

129.TYLKO BEZ COFANIA!

Obraz
HEINZ JANISCH „PAN JAROMIR I ARCYZŁODZIEJ” (TŁ. JOANNA BORYCKA-ZAKRZEWSKA) BONA, KRAKÓW 2013 ILUSTROWAŁA UTE KRAUSE
[Królowa Bona otworzyła Polskę na świat, Bonaotwiera Polskę na niesłusznie zapomniane książki]
Olej na desce 118x161 cm. Stu sześćdziesięciu ośmiu chłopców i siedemdziesiąt osiem dziewcząt. W zależności od eksperta siedemdziesiąt osiem do osiemdziesięciu dziecięcych zabaw. Dzieci rzucające orzechami. Dzieci rzucające kamyki, piłki. Dzieci chodzące na szczudłach. Dzieci puszczające bańki. Dzieci stojące na głowie. Dzieci robiące fikołki. Dzieci ujeżdżające płot....
To wszystko i wiele, wiele więcej widać na obrazie „Zabawy dziecięce” Bruegla Starszego. I wszystkie te dzieci naraz nagle zniknęły. Do tej pory mieszkały na obrazie w wiedeńskim muzeum, ale teraz obrazu już nie ma na ścianie. Leciutki, migotanie kamery, ułamek sekundy i obraz znika. Żadnego alarmu. Żadnych śladów włamania. Po prostu puste miejsce na muzealnej ścianie. Oczywiście taką sprawą nie może się zająć …

128. PIERWSZE CZYTANIE

Obraz
LOTTA OLSSON „WIERZCIE W MIKOŁAJA!” (TŁ. AGNIESZKA STRÓŻYK) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2013 ILUSTROWAŁ BENJAMIN CHAUD
[Zakamarki – gdzie modzie i sztampie mówi się wielkie NIE!]
Był kiedyś taki czas, gdy byłam mała. Zaraz na początku grudnia ja i mój Brat dostawaliśmy kalendarze adwentowe z czekoladkami w środku – zwykłe, banalne, sztampowe, z jakimś widoczkiem zimowym, z Mikołajem i z reniferami koniecznie. Nic wyszukanego, nic, co mogłoby podnieść ciśnienie, wprawić serce w szybsze bicie, zmącić oddech... A jednak... Nigdy mój kalendarz nie wytrzymał do Wigilii. To nawet nie chodziło o czekoladki, bo przecież smak co roku był ten sam, lekko margarynowy i wcale, ale to wcale nie zaskakujący. Chodziło o kształty – czy będzie gwiazdka, czy dzwoneczek, czy płatek śniegu, czy bałwanek. Zawsze okienko na 6 grudnia było trochę większe. No i na 24 to już w ogóle okno było, nie okienko. Nie wiem, czy rozumiałam sens kalendarza, nie pamiętam, czy miał dodatkowe znaczenie, jakieś ukryte przesłanie.…

127.PRAWOŚĆ NIE LEWOŚĆ

Obraz
WALTER R. BROOKS „WAKACJE FRYDERYKA” (TŁ. STANISŁAW KROSZCZYŃSKI) JAGUAR, WARSZAWA 2013 ILUSTROWAŁ KURT WIESE
[Najważniejsza nie materia, a treść Jaguarowych opowieści]
Kogut Karol wstaje pierwszy. W całym gospodarstwie państwa Bean wszyscy jeszcze śpią. Ale on ma zadanie do wykonania – musi obudzić wszystkich tych, którzy wcześnie wstają. Pana Beana nie stać na budzik, więc w Karolu pokłada swój rozkład dnia i ufność. Jednak Karol chyba nie do końca to docenia. Nie docenia też faktu, że po porannej pobudce, jego cały dzień może wypełnić lenistwo. Jest kogutem raczej z tych narzekających i tego właśnie ranka przyszedł ponarzekać do stajni. A to, że musi wcześnie wstawać. A to, że żona suszy mu głowę o różne drobiazgi. A to, że siostry jej w tym wtórują. A to, że siódemka dzieci na utrzymaniu, a przede wszystkim, że jest mu zimno! Za oknem bowiem jesień i śnieg już czuć w piórach. I zaraz, zaraz mróz zapuka w okna. I jeszcze chwilkę, a będzie musiał do płotu, na którym pieje, brnąć pr…

126.I DWA MISIE KARTONOWE... (KARTONY DZIEWIĘĆ I DZIESIĘĆ)

Obraz
...na dokładkę...
[Przegląd kartonów* ulubionych i mniej]
AGATA KRÓLAK „RÓŻNIMISIE” DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2012 ILUSTROWAŁA AGATA KRÓLAK
O tym, że misie się różnią. Że jeden jest gruby, a drugi chudy. Tamten się pobrudził i kredkowy brud ma po uszy, a tamten aż lśni czystością (lśni naprawdę!). Jest jeden, który jest całkiem do mnie podobny, to miś leniwy – leży rozparty na środku strony i tylko patrzy – ja pewnie byłabym z książka w dłoni. Ten na sąsiedniej stronie, to miś bardziej Majkowy – ma tysiąc rąk i macha nimi, biega, skacze, jest wulkanem energii – to miś pracowity. Tak jak on, Majka nigdy nie ustaje w swoim pędzie – przewraca strony, rysuje, biega, wyciąga skarpety z szafki, myje ręce, zjada kiszonego ogórka, na przemian z jabłkiem... Jest też mała, a ja jestem duża, jak misie mieszkające obok siebie na stronie. A miś suchy jest wysuszony przez słońce, a na mokrego pada deszcz. Ten wolny jest na początku strony, a ten szybki już z niej ucieka... Agata Królak to moja idolka…

125.PLUSZOWY NA TROPIE

Obraz
MACIEJ JASIŃSKI „DETEKTYW MIŚ ZBYŚ NA TROPIE. LIS, ULE I MIODOWE KULE” KULTURA GNIEWU, WARSZAWA 2013 RYSUNKI PIOTR NOWACKI/ KOLORY NORBERT RYBARCZYK KOMIKS WYDANY W SERII KRÓTKIE GATKI
[Kultura gniewu to chaos, z którego wypadają perły]
Na drzwiach niedbałym pismem wymalowano informację: „Prywatny detektyw Miś Zbyś i jego asystent Borsuk Mruk”. Za drzwiami, opierając się nonszalancko o poręcz krzesła, siedziała królowa. W rzeczywistości maskowała zdenerwowanie. Ktoś kradł miód z jej uli. A ona nie wiedziała kto. Przyszła do Zbysia po pomoc. Wielkie oczy zdradzały, że się boi. Ale Zbyś był nieustraszony, obiecał, że się tym zajmie. „Miś Zbyś rozwiąże każdą zagadkę” - obiecał. Na jej ustach zakwitł piękny czerwony uśmiech. Zbyś ponaglił swojego mrukliwego asystenta. Wiedział, że trzeba działać szybko. Zignorował zrzędliwe komentarze wiecznie niezadowolonego borsuka. Udali się na miejsce zbrodni. Znaleźli ślad i zastawili pułapkę. Już tej nocy mieli się dowidzieć, kto kradnie miód i…

124.NA NIEBIESKO

Obraz
SERIA ANIELSCY Z NIEBIESKIEGO
IWONA CZARKOWSKA „BALBINKA PECHOWA ANIELINKA” MUZA SA, WARSZAWA 2013 ILUSTROWAŁA KASIA KOŁODZIEJ
IWONA CZARKOWSKA „TYMEK MAGIK CZY ANIELINEK?” MUZA SA, WARSZAWA 2013 ILUSTROWAŁA KASIA KOŁODZIEJ
[MUZA SAotwiera ramiona i chce zagarniać Dzieci, czytając im dobre książki]
Niebieskie to takie miejsce, w którym wszystkie domy pomalowane są na błękitny kolor. Niebieskie to takie miejsce, gdzie nie jeżdżą tramwaje, nigdy nie pada śnieg, a deszcz pojawia się bardzo rzadko. Niebieskie to takie miejsce, do którego przychodzą wszystkie listy adresowane „Do szanownego anioła”, albo „Do jakiegoś anioła”, albo zwyczajnie „Do anioła”. Zazwyczaj ludzie piszą obok Niebo, ale na poczcie zawsze odruchowo wkładają do Niebieskiego worka. Bo Niebieskie to takie miejsce, gdzie mieszkają anioły. Jest też kilku ludzi – na przykład pani Analiza, co z połamanego parasola potrafi zrobić poidło dla ptaków, albo Żurawiusz Mrówka, który nieustannie chodzi z zeszytem i wszystko zapisuje…

123.SYMPATYCZNA PODRÓŻ W CZASIE

Obraz
ROMAN WILKANOWICZ „BURY MIŚ. UCIESZNE PRZYGODY MAŁEGO NIEDŹWIADKA” ZYSK I S-KA, ILUSTROWAŁA ALEKSANDRA MICHALSKA-SZWAGIERCZAK NA PODSTAWIE ORYGINALNYCH ILUSTRACJI LUDWIKA MOE
[Zysk i S-ka sięga w przeszłość dla czytelnika niepełnoletniego]
Nie wiem ile lat tak naprawdę ma Bury miś. Jego ojciec, Roman Wilkanowicz, co wyrzeźbił go ze słów, żył w latach 1886-1933. W przepastnych internetu kufrach znalazłam informację o wydaniu tego wiersza z 1924 roku. Nie wiem, czy wtedy pierwszy raz chwalił się niesfornym niedźwiedzim synkiem? A niedźwiadek istny indywidualista! Mądry, wykształcony, pochodzący z dobrej, szacownej rodziny (i chyba bogatej, bo na ilustracjach widać, że w jego domu rodzinnym zamiata kura, gotuje kaczka, a pranie robi pani borsuczyca). I rezolutny. I własne zdanie ma. I właśnie, gdy kończy szósty miesiąc swego niedźwiedziego życia, postanawia się ożenić. Wie dokładnie, kto zostanie jego żoną – wybrał sobie córkę hiszpańskiego Granda. Ni mniej ni więcej, tylko dzie…