Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2019

635. ENTUZJAZM, FASCYNACJA, UNIESIENIE, ROZGORĄCZKOWANIE, WRZENIE…

Obraz
KATHERINE RUNDELL „WILCZERKA” (TŁ. PAULINA BRAITER) PORADNIA K, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁ GELREV ONGBICO
Zmyłam już naczynia. Zarezerwowałam bilety do kina na przyszły tydzień. Umyłam lustro. Pokroiłam warzywa na sałatkę. Wyrzuciłam śmieci – dwa razy. Tylko po to, żeby nie usiąść do komputera i nie zacząć pisać o tej książce. Dlaczego? Czasem gdy kończę czytać jakąś opowieść, czuję coś wyjątkowego. To rodzaj absolutnej pewności: ta książka jest napisana specjalnie dla mnie. Jest o tym, o czym myślę, o czym mówię, albo co skrywam głęboko w sobie, między płucami a żołądkiem, co kocham, czym oddycham. To rodzaj hołdo-zazdrości – ktoś posługuje się językiem tak, jak ja bym chciała umieć. Ktoś ujarzmił litery, słowa, dosiadł ich i teraz na nich jedzie i będzie pewnie tak jechał do końca świata. I wtedy wszystko, co powiesz o książce, wydaje ci się nie wystarczające. Ale spróbuję choć kilka zdań… „Wilki, jak dzieci, nie przychodzą na ten świat, by wieść spokojne życie.” [s.8]. Ale niektórym…

634. ŚLIWKOWO MI

Obraz
DELPHINE PERRET „BJORN W WIELKIM ŚWIECIE”
(TŁ. PAWEŁ ŁAPIŃSKI) WYTWÓRNIA, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁA AUTORKA
Bjorn już raz wszedł do mojego serduszka. Co ja mówię – wkroczył! Z przytupem. Rozsiadł się, zamieszkał, nigdzie się nie wynosi. Od czasu do czasu ściągam książkę z półki, gładzę jej niebieskie kartki, przytulam do policzka i od razu robi mi się lepiej. Bo to jest właśnie taki niedźwiedź – taki od dobrego samopoczucia. Dlatego, gdy zobaczyłam w zapowiedziach Wytwórni, że Bjorn się przebudzi ze snu zimowego, to z radości złapałam lewą ręką za prawe ucho. Bo takie rzeczy, nieco szalone i irracjonalne, robi się wtedy, gdy człowiek cieszy się tak, Że nie można tego wypowiedzieć słowami. W końcu wstał! Obudził się, przetarł wielką łapą zaspane oczy i wyszedł z gawry zobaczyć, co się zmieniło na świecie podczas jego nieobecności. Zmieniło się na przykład to, że obok leży żółw. Ale szybko okazuje się, że jest tu tylko przejazdem. Ale tak miło jest porozmawiać z żółwiem! Posłuchać, co…

633. NIE PRZECZYTAŁAM TEJ KSIĄŻKI DO KOŃCA

Obraz
JOAN AIKEN „OGRÓD DO SKŁADANIA. OPOWIEŚCI ZEBRANE O RODZINIE ARMITAGE'ÓW” (TŁ. EWA RAJEWSKA) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁ PETER BAILEY
Wszystko wzięło swój początek w odległych czasach dzieciństwa Pani Armitage. Gdy była mała wierzyła, że kamyki z dziurką włożone na palec, spełniają życzenia. Dużo, dużo później, gdy już poznała Pana Artmitage'a, wyszła za niego za mąż i wygrzewała się na plaży w hrabstwie Sussex podczas swojego miesiąca miodowego, właśnie na taki kamyk trafiły jej niespokojne palce. Od razu włożyła go na palec i wypowiedziała życzenie. Chwilę wcześniej rozmawiała ze swoim młodym mężem o ich przyszłości. O tym, co właściwie będą w życiu robić. Czy praca, dom, praca, gotowanie, dom, praca, gotowanie i ewentualnie dzieci, to nie będzie zbyt nudne? Nic dziwnego, że gdy biały kamyk ozdobił jej dłoń, zażyczyła sobie, by mieszkać w wiejskim domu z dużym ogrodem i przynajmniej jednym duchem. Chciałaby mieć dwoje dzieci: Marka i Harriet, których matką chrzes…

632. WŁAŚCIWI LUDZIE

Obraz
ANNE CATH. VESTLY „8+2 I WYCIECZKA ROWEROWA DO DANII” (TŁ. MILENA SKOCZKO) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁA MARIANNA OKLEJAK
Jak brzmi przepis na udane wakacje? Dla każdego inaczej. Jedni lubią zwiedzać, inni leżeć na plaży, jeszcze inni wspinać się po górach do utraty tchu. Na przykład Ole Aleksander jedzie na „wycieczkę odkrywców”. Przepis na taką wycieczkę jest bardzo prosty: trzeba wziąć samochód, kilka par majtek na zmianę, jakiś ręcznik, patelnię, namiot i śpiwór. A potem wsiada się i jedzie. Gdy widzi się miejsce, w którym warto się zatrzymać, to po prostu robi się postój, rozbija namiot i zostaje tam tak długo, jak się chce. Gdy Ole Aleksander opowiada, że właśnie wyrusza i przyszedł się pożegnać, tata wzdycha, bo właśnie tak jego zdaniem powinny wyglądać prawdziwe wakacje… ech… Wzdycha też mama… ech… i ośmioro dzieci: Maren, Martin, Marta, Mads, Mona, Milly, Mina i mały Morten… ech… Tylko babcia nie wzdycha, bo akurat czyta ciekawą książkę. Nie wzdycha nawet wtedy, gd…

631. RACHUNEK

Obraz
SARAH CROSSAN „TIPPI I JA” (TŁ. MAŁGORZATA GLASENAPP) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019
Z moich ust wiele razy padały słowa „na zawsze razem”. Owszem, wierzyłam w nie. Ale były nieco fałszywe. Zawsze są. Bo okazuje się, że jednocześnie sama wchodziłam pod prysznic. Albo szłam do toalety. Albo do łóżka. Albo na zakupy. Albo na spacer, do kina, sama siedziałam przed telewizorem, jeśli naszła mnie taka ochota.
A co jeśli taka przysięga oznaczałaby naprawdę razem i naprawdę na zawsze? Co jeśli nawet nie składałabym przysięgi? Zupełnie jak Tippi i ona – jej siostra, Grace. Grace jest zawsze po prawej stronie. Nie wie, jak to jest, gdy siostra kładzie jej głowę na prawym ramieniu. Nigdy nie czuła jej prawą stroną swojego ciała. Bo są ze sobą zrośnięte od pasa w dół. Mają dwie głowy, dwie szyje, dwa serca i po parze piersi, ale tylko dwie nogi. I kule – każda po jednej, żeby jakoś dało się chodzić. Ludzie się gapią. Albo przeciwnie – traktują je jak powietrze. Tylko, że zbyt nieudolnie, bo te …

630. BUNT CZESKICH MATEK. TATUSIOWIE SĄ PRZERAŻENI!

Obraz
ZDENÉK SVÉRÁK „TATO, TA CI SIĘ UDAŁA” (TŁ. ANNA REY) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁ ADOLF BORN
Tata Szima jest zwykłym czeskim tatusiem dwójki dzieci. Niepozorny. Z łysinką, w okularach. Codziennie wychodzi do pracy, zrywany z łóżka, gdy wciąż chce spać (co również jest raczej standardowym zachowaniem). Do pracy jeździ autobusem, w pracy pracuje, wraca na kolację, upomina dzieci i zaraz, zupełnie niedługo, ziewa i oznajmia, że musi się położyć spać. Po to, by rano znów zerwać się i pojechać do pracy autobusem…
Wszystko toczy się kołem (a jak pamiętamy koło to jeden z najwspanialszych wynalazków ludzkości!), do czasu, gdy mama wygłasza jedno zdanie (długie, owszem, ale wciąż jedno, a mimo to zmienia całe życie taty wraz z kropką na jego końcu!). Pozwolę sobie zacytować to zdanie, by ukazać cała jego grozę i unaocznić niepokój, jaki mogło wywołać w tacie Szimie (wszyscy zwykli, niepozorni tatusiowie, którzy codziennie wstają, idą do pracy, po pracy wracają na kolację, a potem …

629. BASIOSŁUCHANIE

Obraz
ZOFIA STANECKA „BASIA DO SŁUCHANIA” EGMONT, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁA MARIANNA OKLEJAK
CZYTA MARIA SEWERYN

Przytargałam „Basię do słuchania” do domu. Położyłam na stole w pokoju. Zajęłam się wypakowaniem zakupów, obiadem, poobiednią herbatką. Potem usiadłam, żeby sprawdzić, jakie Basie są na płycie. „O nie, wybrakowany egzemplarz nam się trafił! Nie ma płyty!” - myślę sobie. Otwieram już stronę Biura Obsługi Klienta, żeby przeczytać, jak mogę zareklamować wadliwy produkt, gdy nagle… słyszę „czytała Maria Seweryn”. Hmmm, dziwne. Idę za dźwiękiem i trafiam do pokoju mojej córki. Siedzi przy biurku, rysuje i … słucha Basi.
Część z tych opowiadań zna na pamięć. Kiedyś naszym rytuałem było, że gdy wsiadałyśmy do samochodu tylko we dwie, bez Taty Majki, to włączałyśmy „Basię i podróż” (o tym, jak mama jedzie w góry z Basią, Jankiem i Frankiem – bez taty i jest to podróż obfitująca w wiele uciążliwych podróżnych niedogodności). Ileż to razy wymyślałyśmy – wzorem Basi i Janka, przekleństwa („A n…

628. ...ALE TYLKO JEDNĄ!

Obraz
ARNOLD LOBEL
„MYSIE BAJECZKI” (TŁ. WOJCIECH MANN) WYDAWNICTWO LITERACKIE, KRAKÓW 2019 ILUSTROWAŁ AUTOR
ARNOLD LOBEL „MYSIE PRZYSMAKI” (TŁ. WOJCIECH MANN) WYDAWNICTWO LITERACKIE, KRAKÓW 2019 ILUSTROWAŁ AUTOR
Jest wieczór. Na dworze ciemno. Chłód wciska się w rękawy bluzy i w to miejsce między skarpetkami a nogawkami spodni. Zasłaniasz się kocykiem. Na wyciągnięcie ręki ustawiasz sobie kubek z parującą herbatą. Jest ci dobrze. Przymykasz oczy. Tylko na chwilę. Ale po całym dniu to takie wspaniałe uczucie…
- Mamo! Poczytasz? - rozdzierający wrzask wpada do twojego ucha, kręci się w bębenku, by wpaść do mózgu i zrobić zamieszanie! Podskakujesz i otwierasz szeroko oczy. Tak bardzo, tak bardzo ci się nie chce. Ale wiadomo – uwielbiasz czytać swojemu dziecku! I naprawdę kochasz książki dla dzieci! Ale ten kocyk, ta herbatka, ten przegoniony sen, który już tak zrósł się z twoimi powiekami… Bierzesz głęboki wdech, prostujesz plecy i idziesz. Ale masz broń. Tajną broń!
- Ale tylko jedną bajecz…