Posty

Wyświetlanie postów z maj, 2014

187.MUFKA, „NIECH MI BĘDZIE WOLNO” I TRZASKAJĄCY NA KOMINKU OGIEŃ

Obraz
FRANCES HODGSON BURNETT „MAŁA KSIĘŻNICZKA” (TŁ.JÓZEF BIRKENMAJER) BIBLIOTEKA AKUSTYCZNA, WARSZAWA 2014 CZYTA JOANNA PACH-ŻBIKOWSKA [Im bardziej jesteś zajęty, tym więcej masz czasu na Bibliotekę Akustyczną] „Małą księżniczkę” znają wszyscy. Każdy wie, że nazywa się Sara. Że urodziła się w Indiach, ale jest córką angielskiego kapitana, że jej mamusia zmarła tuż po jej narodzinach, więc dziewczynka nigdy jej nie poznała. Że tatuś przywiózł ją z Indii do Londynu, bo czas już był ku temu, żeby zaczęła pobierać naukę – umieściła ją na stancji miss Minchin – cieszącej się dobrą opinią, a nawet sławą w niektórych kręgach. Był bardzo bogaty, więc otaczał Sarę zbytkiem – kupował jej piękne lalki, równie wspaniałe ubrania, zadbał o to, by Sara miała własną służącą, osobny pokój, powóz, a nawet kucyka. Wymieniali się listami, wymieniali się myślami i tęsknili do siebie, bo byli sobie najbliższymi istotami na ziemi. Sara w szkole była przez niektórych kochana, przez innych poważana, w innych wywoływa…

186.O PRAWDZIWOŚCI OBRAZÓW KILKA

Obraz
KaeReL „ŁAUMA” KULTURA GNIEWU, WARSZAWA 2014 KOMIKS WYDANY W SERII KRÓTKIE GATKI
[Kultura gniewuto chaos, z którego wypadają perły]
Wielkie oczy, niemal niewidoczny nos i nieproporcjonalna głowa. To Dorotka. Dziewczynka, która jedzie ze swoimi rodzicami z dusznej, zasamochodzionej Warszawy do Łojm, małej wioski, gdzie mieszka jej babcia. Tylko, że babci już nie ma. Dzień wcześniej zabrała się z życia – wylała na siebie 10 litrów benzyny i się podpaliła. Miała w sobie serce Jaćwinga, a to serce biło już nierówno i babcia bała się, że będzie ciężarem i kłopotem dla swoich bliskich – postanowiła sama o siebie zadbać, ten ostatni raz. Zostawiła list, zostawiła wspomnienia. I smak poziomek, które zamykała w słoiku. I sny, w których odwiedzała wnuczkę. No i dom. Bez łazienki i bieżącej wody, ale z duszą. A to jest przecież w domach najważniejsze. Rodzina Dorotki też to wie, więc zostawia za sobą spalinogenne miasto i przeprowadza się do wsi, gdzie wszystko pachnie inaczej i co innego jest w…

185.JEDNA Z ULUBIONYCH MAM

Obraz
ULF STARK „JAK MAMA ZOSTAŁA INDIANKĄ” (TŁ. KATARZYNA SKALSKA) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2008 ILUSTROWAŁ MATI LEPP
Mam kilka ulubionych Mam. Na prowadzeniu, od lat i niezmiennie jest moja własna, która nauczyła mnie kochać. Ale mam też kilka takich kieszonkowych, podręcznych, do których mogę zapukać w okładkę i coś od nich wyciągnąć – przepis na tort i pokłady cierpliwości od Mamy Muminka, wiarę w cuda i igłę z nitką od Mamy Czarodziejki, pomysłowość od Mamy Mu... Ale jest jedna papierowa mama szczególna – to mama Indianka. Ulf się nudzi – jest słoneczny dzień, jego brat ma jakieś ważne sprawy, tata rozwiązuje krzyżówki, babcia wygląda przez okno, a dziadek przekopuje ogródek. Każdy zapamiętał się w tym co robi i jakoś tak się w tym rozpanoszył, że dla Ulfa nie starczyło już miejsca. Jest jeszcze mama, ale ona jak zwykle wykonuje te milion rzeczy, które trzeba zrobić każdego dnia – pranie, prasowanie, sprzątanie i smażenie kotletów. Została uwięziona przez blade twarze w klatce konwenansów,…

184.CHODZI O PROSTĄ RZECZ

Obraz
MARCIN BRYKCZYŃSKI „CHODZI O TO CZY WIESZ CO TO. ZWIERZĘTA” NASZA KSIĘGARNIA, WARSZAWA 2014 ILUSTROWAŁA AGNIESZKA ANTONEWICZ
[Dorobek, doświadczenie, dobre książki – Nasza Księgarnia]
Walka o uwagę najmłodszego czytelnika przebiega na różnych polach. Czasem to tematyka, czasem znany autor, czasem sam tekst, nierzadko szokujący, a innym razem ilustracje – raz wymyślne, raz przepełnione brokatem, a raz nawiązujące do wielkookich postaci Disneya. Wszystkie chwyty dozwolone, ale nie wszystkie wywołują efekt. Przy okazji tej książeczki po raz kolejny stwierdziłam, że Dzieci są od wieków takie same, że wystarczy im tak naprawdę coś najprostszego na świecie i trochę rodzicowego czasu, żeby im to pokazać i objaśnić. Temat zwierząt – jeden z ulubionych dziecięcych tematów – jest! Fajny format, który sugeruje naprawdę poważną pozycję – jest! Grube strony, odporne na dziecięce wertowanie – są! Ilustracje, pełne kolorów, ale takie, od których nie bolą zęby – są! Zabawne wierszyki, trochę z przymrużeni…

TOFFI A HISTORIA WSZECHŚWIATA

Obraz
Christina Björk „rycerze i smoki” (tł. agnieszka stróżyk) zakamarki, poznań, 2014 ilustrowała Eva Eriksson [Zakamarki – gdzie modzie i sztampie mówi się wielkie NIE!] „Chcesz posłuchać o rycerzach i smokach?” – Majka nic sobie nie robi z tego, że jest dziewczyną i pewnie nie uniosłaby rycerskiej zbroi – chce posłuchać. Co więcej, słucha codziennie. Bo rycerzy jest siedmiu – po jednym na każdy dzień tygodnia. Bohaterowie „Rycerzy i smoków” noszą imiona znane doskonale nam, dorosłym – kto bowiem nie wie nic o Arturze i okrągłym stole, albo o Tristanie, czy Parsifalu? Tak, to ci sami bohaterowie, sławieni w dorosłych pieśniach i wierszach, tylko kilkanaście lat wcześniej, kiedy nie noszą już może pieluch, ale wciąż jeszcze zasypiają z misiem i wolą na śniadanie chleb z czekoladą niż pożywne mięsiwo. Chirsitna Bjork postanowiła bowiem, że zajrzy w dzieciństwo wielkich mężów i sprawdzi, jak to było być malutkim jeszcze-nie-rycerzem. I każdego obdarzyła jakąś przygodą – kto wie, czy tylko zm…

182. FOTO STORY. STORY SIX – KOLORY ZRODZONE Z DESZCZU

Obraz
Weekend nie skąpił deszczu. Okna płakały. Choć w szafie Majki mieszkają czarne kalosze w trupie czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami, nie chcieliśmy wychodzić. Baliśmy się, że nie tylko zmokną nam włosy i torebki, ale że zdrowie zmoknie najbardziej i będzie musiało potem się schować. Urządziliśmy więc prawdziwie plastyczny weekend. W ruch poszły pędzle, kredki, mazaki, plastelina, kawałek kartonu, trochę kleju. Było lepienie z plasteliny zwierzątek (i rozlepianie ich przez Majkę – badacza plastelinowych części ciała i wnętrzności), było wycinanie, malowanie i sklejanie kartonowej korony (niestety o ile wykonywanie korony cieszyło się wielkim powodzeniem, o tyle noszenie – niekoniecznie, z trudem namówiłam swoją córkę na dwa zdjęcia – dla Dziadków), było zwykłe/niezwykłe malowanie farbkami, przy których wypróbowałyśmy nasz nowy komplet pędzelków z trójkątnymi rączkami (a i tak oczywiście skończyło się na odciskaniu ufarbionych palców na papierze) i było budowanie domu – dla kredek i ma…