Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

wtorek, 17 grudnia 2013

142.JEDEN ŚWIAT ZACZYNA SIĘ W POZNANIU

„BAJKI Z GWATEMALI I NIKARAGUI”
ZEBRANE, PRZETŁUMACZONE I OPRACOWANE PRZEZ WOLONTARIUSZY POZNAŃSKIEGO STOWARZYSZENIA „JEDEN ŚWIAT” W RAMACH PROGRAMU MINISTERSTWA SPRAW ZAGRANICZNYCH RP „WOLONTARIAT POLSKA POMOC 2010”
WYDAWCA: MINISTERSTWO SPRAW ZAGRANICZNYCH RP
PRZY WSPÓŁPRACY Z AGENCJĄ EDYTORSKĄ EZOP
ILUSTROWAŁA EMILIA DZIUBAK

[Książka nie jest dostępna w sprzedaży. Dostać ją można na spotkaniach poświęconych bajkom i kulturze Ameryki Środkowej organizowanych przez Polską Pomoc, MSZ RP.]

6 grudnia przyszedł do nas Mikołaj. Jednego podarunku zapomniał zostawić w bucie i wrzucił go do worka Pana Listonosza. Zamiast w kolorowy papier, zapakował go w kopertę z pieczątką Ministerstwa Spraw Zagranicznych. Nasz Pan Listonosz spojrzał dziwnie. I szybko popędził po schodach na dół.
A my zachwycone oglądałyśmy bajki...
Trafiły do nas po prośbie, bo książka nie jest dostępna w regularnej sprzedaży. Trafiły do nas, bo wcale nie skrycie, tylko mocno jawnie kochamy się w Emilii Dziubak. A gdy na jej blogu uderzyła nas jak obuchem w sam środek głowy informacja o tej pozycji, to niebo i ziemię poruszyłyśmy, żeby książka stanęła na Naszej półeczce. Bo monitorowo oglądać jej ilustracje, to nie to samo. Ja muszę mieć je na dotyk, Majka musi mieć je na dotyk. Pokazujemy sobie szczegóły, zbliżamy twarze do kartki, pochylamy się nad nimi i głowami się stykamy. W komputerze tak nie można...* 
Stowarzyszenie „Jeden Świat”, które jest pomysłodawcą książki, to organizacja, która promuje idee pokoju, świata bez przemocy, podawania sobie ręki w miejsce strzelania do siebie z broni, rozmowy i szacunku dla inności. A inność można oswajać. Dlatego powstała ta książka. Dlatego, żeby odkryć inny świat, który jest kawałkiem świata wspólnego, jednego. Pokazać, że w Gwatemali, choć mają inny kolor skóry i mówią zupełnie inaczej (język łamałam sobie na imionach gwatemalskich bogów!) to też mają piękne historie i tak jak my lubią je opowiadać.
Wszyscy ludzie tłumaczą sobie świat, jego początek i koniec, jego niezatrzymane trwanie, jego wzloty i upadki – baśnie są od tego, żeby w tym pomagać. Może w Nikaragui są tylko dwie pory roku, ale też czasem latem pada deszcz. I trzeba wiedzieć dlaczego. A może dlatego, że Zima chce, aby Lato czasem odpoczęło i przejmuje jego obowiązki? Może młode dziewczyny w Łełetenengo** tkają kolibry na swoich tunikach, a tu, w Polsce, rzadko która w ogóle wie, co to krosna i może w Gwatemali latają kwezale***, a w Polsce tylko gołębie, ale wszędzie pies jest wierniejszy od człowieka, księżyc widzi tylko na jedno oko, a bycie biednym, ale uczciwym jest wartościowsze, niż bogactwo na czyichś łzach zrodzone.
Nie będę pisać, że piękna książka – to oczywiste.








*nie mniej jednak TU dostępne są do przeczytania „Bajki”, a TU do pobrania w PDF inne piękne książki, które wydał „Jeden świat”.
** MIEJSCE o takiej nazwie naprawdę istnieje – Huehuetenango to miasto w zachodniej Gwatemali

2 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Sugeruję zwrócić się z prośbą o przesłanie egzemplarza do Polskiej Pomocy - być może mają jeszcze zapasy i się podzielą :-)

      Usuń

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...