Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

sobota, 14 grudnia 2013

138. JESZCZE PIĘĆ MINUT TEMU...

SOPHIE SCHREY
„GDZIE JEST PINGWIN?”
(TŁ. REGINA KOŁEK)
IUVI, KRAKÓW2013
ILUSTRACJE CHUCK WHELON

[IUVI po łacinie „cieszyć się”, po polsku „książka, która cieszy”]

Dygotce jest zawsze zimno – to coś jak nam – dlatego my mamy termofor, a Dygotka czapkę z pomponem i szalik. Brian to mózgowiec, a Arnie jest za to najsilniejszy. Śnieżynka lubi się stroić, a Hugo to największy łakomczuch. Gwiazdor – wiadomo, to gwiazdor, a Amelia lubi podróżować. Kropeczka jest niepozorna i wyróżnia ją tylko kropeczka na brzuchu (najciężej wypatrzeć ją w tłumie pingwinów i nie-pingwinów). Oczywiście najbardziej rozczula nas Dzidzia, bo jest najmłodsza w rodzinie. A najbardziej lubimy Irokeza (zawsze od niego zaczynamy szukanie), bo jest „najfajniejszym pingwinem w igloo” i jest szalony i trochę przypomina mamie Majki ją samą, gdy miała kilka lat mniej.
Wszystkie dziesięć pingwinów mieszka w zoo – a raczej mieszkało do tej pory, były tam jeszcze pięć minut temu... A teraz wybieg dla pingwinów jest zupełnie pusty – nawet jakiś turysta robi z tego powodu malutką awanturę obsłudze zoo.
A pingwiny po prostu zapragnęły zobaczyć, jak jest po drugiej stronie krat, jak to jest jeździć na deskorolce i jeść lody, jak to jest posłuchać muzyki klasycznej na żywo, czy w muzeum naprawdę jest tak nudno, co można robić, gdy pada deszcz i jeszcze jak to jest pływać na wielkim statku.
Pingwiny uciekły!
Pingwiny przeżywają przygody!
Pingwiny w końcu oddychają pełną piersią!
Pingwiny wyruszają w świat, a naszym zadaniem jest towarzyszenie im krok w krok. Wypatrywanie. Nie zgubienie ani jednego.
Nie jest to proste, bo świat jest wielki, kolorowy, pełen zdarzeń, smaków, zapachów i ludzi.
Bo w aquaparku jest zjeżdżalnia w kształcie wielkiego różowego słonia, w restauracji ktoś nieopatrznie użył obrusa z sąsiedniego stolika jako serwetki, na balu przebierańców ktoś przebrał się za truskawkę, a w kręgielni pani w różowej bluzie rozmawia z panem z rudą brodą. Dużo, dużo mikroświatów, mnóstwo opowieści, cały pęk epizodów, ogrom postaci.
A ten świat jest nawet miejscami pełen pingwinów i wcale niełatwo jest dostrzec akurat te dziesięć, których szukamy.
Ale jeśli dobrze się postaramy, dotrą na Antarktydę w komplecie...










[Dziękujemy wydawnictwu IUVI za ten uśmiech, co zaraża]

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...