Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

niedziela, 28 grudnia 2014

241.FOTO STORY. STORY TEN – MIKOŁAJ BYŁ...

Bez prezentów Święta nie byłyby udane. Nie byłyby udane dla mnie, bo bardzo lubię obdarowywać. Na szelest rozrywanego papieru w rękach moich bliskich czekam chyba bardziej, niż na swoje własne niespodzianki. Cieszę się ich uśmiechem, cieszę się zaskoczeniem i błyskiem w oku, cieszę się tym wypróbowywaniem-od-razu, bo nie można już czekać.
Majka wypatrywała Mikołaja i Gwiazdki zamknięta z Tatą w ciemnym pokoju. I jak to się stało, że go przegapili? „Wiesz, Mikołaj jest sprytny i szybki, robi tak, żeby absolutnie nikt go nie wiedział. Poza tym spieszył się do innych Dzieci...”
Szalała – spod choinki wygrzebywała prezenty ze zdjęciami zamiast imion i roznosiła pod wskazany adres (a jeszcze w zeszłym roku każdą paczkę niosła do Taty...). Każdą najmniejszą rzecz pakowaliśmy osobno, żeby urosła wielka góra prezentów. I choć wiem, że rzeczy nie są najważniejsze, to nie mogę się powstrzymać – lubię dla niej kupować...
Tegoroczne prezenty były bardzo udane – cieszy się ze wszystkiego. I wszystkim się bawi.
Ale gdybym miała wskazać jednoznaczny hit, to drewniana pizza na rzepy.
Pół dnia zabawy w pizzerię („Czy mogę zamówić pizzę z podwójnym serem?”, „Płacisz 3 buziaki”). Gdy już leżała w łóżku prawie śpiąc, a ja czatowałam z boku na jej sen, usłyszałam taki monolog-dialog:
-Dryń dryń (no bo przecież do pizzerii się dzwoni – ja ze swojego telefonu, ona odbiera pilota) Halo, czy to pizzeria? Tak. A czy mogę zamówić pizzę? Nie, dziś już nie.
(długa chwila ciszy) Ale jutro :-)










\



PS. Tak, nawet jakieś od-ciociowe koniki Pony (czy jakieś...) się znalazły pod choinką...

2 komentarze:

  1. Jestem ciekawa dwóch książek "Małp" oraz " Mikołaju, czekam ". Poleca Pani te dwie książki- Majka lubi do nich wracać? Dorzuci Pani kilka zdjęć ze środka?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Małpy" obejrzała i póki co odstawiła na półkę. Co do "Mikołaju, czekam" to zdaje mi się, że jednak to książka bardziej dla dorosłych, w których ostało się Dziecko. Nostalgiczna, z przewrotnym zakończeniem, które chyba nie trafi do Dziecka. Majka posłuchała raz, dwa, ale sama wcale nie chciała, żeby jej czytać, nie przynosiła, więc uważam, że to nie ten target.

      Usuń

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...