Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

wtorek, 9 grudnia 2014

236. SZKIEŁKO, KAKAO I EMILIA D.

JOANNA WACHOWIAK
KOTA KAMELEON”
BIS, WARSZAWA 2014
ILUSTROWAŁA EMILIA DZIUBAK

Czasami na rodziców po prostu trzeba się obrazić. I na cały świat przy okazji. Na przykład wtedy, gdy ci rodzice wiozą Natalię do babci na wsi. Co prawda tylko na trzy dni, nawet dwa i pół, co prawda z ważnego powodu – siostra mamy jest chora, co prawda Natalia wiezie torbę pełną zabawek, ale dziewczynce nie przeszkadza to dąsać się, a nawet popłakać sobie cichutko, albo na cały głos. Bo nie została z babcią Hanią, która mieszka w mieście i ma blisko kino i kawiarnię, bo okazuje się, że tata przez pomyłkę zabrał torbę Natalii i teraz do zabawy ma maszynkę do golenia i kapcie, bo na ulubionej bluzce jest głupia plama z głupich placków z dyni, które podała babcia, a Blekot, babciny kot, jej nie lubi. I w ogóle to będą dwa najgorsze dni w życiu Natalii, bo ten dom, w którym mieszka babcia jest stary, opleciony roślinami, pełen buteleczek i suszonych ziół, a w okolicy nie ma żadnych dzieci, które mogłyby się stać towarzyszami zabaw.
Wiadomo, że na łzy najlepsze jest kakao, więc babcia gotuje w garnuszku brązowy proszek z imbirem i gałką muszkatołową. Żeby pachniało jak pierniczki. Na plamy najlepsze jest pranie, na brak jednej babci najlepsza jest ta druga, choć Aniela różni się od Haliny nie tylko imieniem. A na nudę i brak perspektyw też jest jedna magiczna rada - „Myślę, że masz ze sobą wszystko, co potrzebne do dobrej zabawy” - mówi babcia Aniela i uśmiecha się tajemniczo.
I ma rację, bo dobra zabawa nie kryje się w kilku drewienkach zaklętych w klocki, albo w kawałku plastiku, uformowanego na kształt lalki. Dobra zabawa kryje się w głowie. Można na przykład wejść na strych i tam przymierzać kapelusze. Albo poznać wujka, który umie pokazywać sztuczki magiczne. Albo podnieść z ziemi kawałek kolorowego szkiełka, które kiedyś należało do mamy i patrzeć przez nie na czerwoną krainę olbrzymów albo na niebieską piaszczystą zatokę.
Można też robić z babcią mydełka, rozmawiać o dziadku, którego już nie ma, pojeździć na Karocie i Klapsie, albo zjeść knedle ze śliwkami.
To książka o zwyczajności, o babci pełnej tajemnic, która najpierw budzi niechęć a potem zostaje najlepszą przyjaciółką, o kubku kakao, który leczy ukruszone serce, o tym, że świat jest zawsze dwuwymiarowy, że ma ukrytą stronę, którą mogą dostrzec tylko nieliczni – ci, którzy mają kawałek kolorowego szkiełka i potrafią otworzyć się na niewidzialne. To książka o pozorach, o stereotypach, które burzy jedna wycieczka na strych i kilkadziesiąt kapeluszy. To książka o tym, że niektórzy oswajają się bardzo długo i że w oswajaniu trzeba być cierpliwym bo to czasem kwestia nieśmiałości albo złych doświadczeń. Że trzeba się cieszyć tym, co się ma – bo czasami nie ma lalek i misiów, ale jest strych, pełen różności – pudeł z kapeluszami, sanek, sztalug i wędek; czasami kot nie chce się dać pogłaskać, ale za to nie odstępuje nas na krok.
A nade wszystko, to książka o wyobraźni, o tym, że wyobraźni można się nauczyć, jeśli tylko ma się odpowiedniego przewodnika....

Nie pominę ilustracji, ale powiem o nich tylko dwa słowa – Emila Dziubak. No może jeszcze dodam, że magia, że humor, że ciepło. Choć właściwie dodawać nie muszę, bo samo Emilia Dziubak już tak brzmi!






[Dziękujemy wydawnictwu BIS za magiczne szkiełko do patrzenia w inne wymiary]

4 komentarze:

  1. Już zamówiłam i nie mogę się doczekać czytania. O ilustracjach nie wspomnę. Pożyczalskich, już przeczytanych, przeglądam regularnie i zachwycam się obrazami. Ostatnio starsza córka przyniosła z biblioteki trzeci tom cyklu Mary Norton i nawet go nie tknęłam - wiem, że nie ocenia się książki po okładce i wydaniu (a może jednak?), ale ja czekam na "Pożyczalskich na wyspie" Dwóch Sióstr z ilustracjami Emilii Dziubak. I kropka, innych nie tykam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No Emilia to klasa sama w sobie! A "Kot kameleona" dla mnie bardzo klimatyczny.

      Usuń
    2. Właśnie czytamy. Wspomnienia wracają :)

      Usuń
    3. Bazyl, czyżbyś miał na jakimś strychu takie szkiełko???

      Usuń

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...