Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

sobota, 15 grudnia 2012

8.Z GŁĘBI SERCA MUZYKA


VOICES OD NATIVE AMERICA
„UNDER THE GREEN CORN MOON:
NATIVE AMERICAN LULLABIES”

Ta płyta trafiła do nas przez przypadek – w pewnym sklepie muzycznym trafiłam na płytkę "Komoriuta - japońskie kołysanki". Zaintrygowało mnie, jak mogą brzmieć,a le na miejscu nie można było ich posłuchać. Po powrocie do domu zaczęłam więc chodzić po pajęczej sieci internetu i jak to zwykle bywa – od liny, do liny, jak małpka skakałam coraz dalej i głębiej – po kołysankach z różnych stron świata.
Co do japońskich kołysanek – przeczytałam u jakiejś blogomamy, że ona nie mogła ich słuchać, drażniły ją, męczyły, a jej dziecko zasłuchało się w mgnieniu oka. Zaczęłam się zastanawiać kolejny raz nad tym, jak otwarte są nasze Dzieci, jak chłonne, pełne pragnienia, by poznawać, nie odrzucają, nie są uwarunkowane. Jednak kołysanki z „Under the green corn moon” mnie też urzekły od razu.
Zastanawiałam się nad tytułem tej płyty, czy „green corn moon” to jakiś związek frazeologiczny? Z moich poszukiwań językowo-słownikowych wynikło, że rzecz dzieje się pod niedojrzałym, ale pięknym księżycem – tak to sobie przetłumaczyłam na swój własny użytek.
I rzeczywiście – dobrze słucha się ich na granicy dnia i nocy, w takiej ciszy/nie-ciszy, mroku/nie-mroku. Ale nie są dobre na zasypianie, są dobre na wyciszenie, wymyślenie, wyuśmiechanie, wycałowanie... Nie wiedząc o tym, chciałam uśpić moją córkę przy nich – nie dało się – śmiała się i oczy miała szeroko otwarte – nic dziwnego, ja też zachwycona ich pięknem, nie mogłabym spać...
Niby to głosy rdzennej Ameryki, ale ja czuję je głęboko w swoim sercu – nie wiem, o czym są te pieśni, nie wiem, czy są o małym chłopcu, czy o słońcu, czy o polowaniu, czy o kołysce z traw, ale tłumaczę je sobie jak opowieści o szczęśliwym dzieciństwie i o miłości, bo wywołują dobre uczucia, więc nie mogą być o złym...

[Tutaj do posłuchania fragmenty całej płyty – tylko nie słuchajcie ich w pełnym słońcu na jakie stać zimę, nie słuchajcie w wybuchu dnia, poczekajcie na chwilkę, gdy dzień powoli szykuje się do snu, myje zęby, czesze włosy, otula się grubym kocem – wtedy smakują najlepiej, najpełniej...]

2 komentarze:

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...