Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

środa, 12 grudnia 2012

6.CZYSTE JAK WODA


SAM MCBRATNEY
„NAWET NIE WIESZ JAK BARDZO CIĘ KOCHAM KIEDY JEST...
                                 ...ZIMA”
                                 ...WIOSNA”
                                 ...LATO”
                                 ...JESIEŃ”
(TŁ.JAROSŁAW MIKOŁAJEWSKI)
EGMONT, WARSZAWA 2008 (WYDANIE DRUGIE)
ILUSTRACJE ANITA JERAM

Część o zimie była pierwszym prezentem książkowym, jaki Majka dostała – nie licząc oczywiście książeczek, które ja sama namiętnie wyszukiwałam w internecie, w antykwariatach i na kiermaszach. Dostała ją od moich dwóch Przyjaciółek, które spotkały się w dalekiej Warszawie, gdy mój brzuch był jeszcze wypełniony Majką. Poszły na warszawski kiermasz książki, a ja zazdrosna o tę wycieczkę, nakazałam im kupić coś dla mojej córki. I znalazły mały cud, coś niedużego, a tak wielkiego, że wyciska z oczu łzy.
Wszyscy mówią, że świat zaczyna się wiosną, ale to nieprawda – zaczyna się zimą, gdy pod skorupą lodu wszystko już buzuje, tańczy, pęcznieje, by wiosną wystrzelić. Wiosną jest nad ziemią, wiosną widzimy i tylko dlatego wydaje nam się, że wcześniej była pustka.
Zimą też zaczęła się przygoda Majki z Małym Brązowym Zajączkiem i Dużym Brązowym Zającem.
To książeczki o spędzaniu razem czasu, zabawie, przytulaniu, obserwowaniu świata, wyjaśnianiu zmian – o tym wszystkim, co jest najcenniejsze w kontaktach mama-Dziecko. O tej niesamowitej, ale prostej, bo instynktownej, miłością do kogoś najważniejszego. O poczuciu tej miłości, jaką można ofiarować Małemu Człowiekowi, gdy chwyci się go za rękę, gdy pobawi się z nim w „co mam na myśli?”, gdy powie się, że z kijanki będzie żaba.
Zadziwia mnie wciąż nieustannie, jak wiele treści mieści się w tych małych, dziesięciostronicowych książeczkach.
A przy tym są piękne i słodkie. Ale nie różową, plastikową słodyczą, identyczną z naturalnym. To mądra słodycz wody pitnej – podstawowa słodycz świata...

[Szkoda, że pierwotna część - „Nawet nie wiesz, jak bardzo Cię kocham” jest białym krukiem i osiąga na aukcjach internetowych ceny bliskie dwustu złotym polskim... Szanowny Egmoncie – czy widzisz tę lukę, którą uprasza się wypełnić???]





4 komentarze:

  1. Ha! Ale ładne życzenia ;) A pierwotną część... dam Wam kiedyś przeczytać :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciągle wierzę, że zdobędziemy ją troszkę taniej, niż milion pięćset sto dziewięćset... ;-) Ale dziękujemy za propozycję, gdyby jednak nie - skorzystamy :-)

      Usuń
  2. Zaczynam powoli podejrzewac, ze nasza dziecieca biblioteczka ma naprawde duza wartosc... Bo w niej i pierwsze dwa kultowe tomy Nawet nie wiesz... Tym bardziej cenna, jesli nie - bezcenna - bo ukochana ksiazeczka dziecinstwa calej naszej trojki, a kazda kartka jak zywe wspomnienie...

    PS. W podobnym klimacie - tez zreszta wydane przez Egmont, Calus na dobranoc i Czy zle sie czujesz, Sam? Amy Hest... mysle, ze Maja juz teraz bedzie nia zachwycona. Niestety nie wiem, jak z dostepnoscia...

    Buziakow cala Mooooc, Kochane i Dobranoc, przynajmniej dla Mai :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Anno droga! Jak możesz mi to robić znów? Tytuły, które podałaś to też święte Graale, a ja już taka na nie nakręcona... No ale i tak jesteś moją skarbnicą! Na Święta jedzie z nami "Minu" - będziemy czytać w aucie, żeby odwrócić uwagę od fotelika, w którym Majka nienawidzi siedzieć i będziemy czytać w domu moich Rodziców, gdzie będzie pierwszy raz.

      Ja też ślę buziakowań sto tysięcy!

      Usuń

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...