Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

piątek, 28 grudnia 2012

14.MIKOŁAJ/MIKOŁAJ


Majka była w tym roku bardzo grzeczna. Mikołaj odwiedził ją dwa razy
Raz 6.12.2012 – to był ten chudy, który przemyka się niezauważony ulicami, podrzuca maleńkie podarki i znika, jakby go nie było. Do Majki przybył z drobiazgiem, który rozweselił i ją i mnie.




A w wigilijny wieczór był ten większy, grubszy, który przechodzi przez komin, ma elfy, renifery, żonę, całą wioskę i do którego pisze się listy długości zimowych wieczorów.
Ten worek miał większy, więcej się zmieściło. Majka spała, gdy prezenty* pojawiły się pod choinką – nie zdążyła zobaczyć świętego. A potem oczy jej rosły i rosły i rosły... A mi rósł uśmiech. Że może ubrać skarpetki „My first Christmas Day” i że ma różową sukienkę z koronką i że jest z Nami i że Mikołaj może jej przynosić prezenty.  

* wszystkie ciuszki, które dostała się piorą, więc musiałabym zrobić zdjęcie pralki
   "Zabawy paluszkowe" Mikołaj przyniósł mi, ale paluszki Majki będą towarzyszyć moim, więc załapały się na zdjęcie
   "Na straganie" - pierwszy raz widziałam książeczkę z gąbki - jestem zachwycona!
   lusterko jest hitem - Majka szaleje, gdy widzi jakiekolwiek, a to jeszcze do niej mówi!
   Kotoanioł przyleciał do nas z Koszalina, leciał chyba przy saniach Mikołaja i się zgubił, bo dotarł dzień później
   Lisek jest hitem numer 2 - gdy ciągnie się go za ogon, to gra....
   "Poczytaj mi mamo" i "Zabawy fundamentalne" - piękne, marzeniem były!


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...