Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

poniedziałek, 12 czerwca 2017

421. BYŁO NAS TRZECH…

„Było nas trzech, w każdym z nas inna krew” - śpiewam sobie cichutko, pod nosem, fragment znanego przeboju. To chyba piosenka o czytelnikach. Bo przecież każdy z nas jest inny, lubi różne gatunki, jeden literaturę faktu, inny fantasy, jeden woli zgłębiać historię starożytną, inny bada Biblię, a jeszcze inny traktuje czytanie książek wyłącznie jako dobrą zabawę i z tego powodu przenosi się tylko do światów wyobrażonych.
Trzy najnowsze części serii Poczytaj ze mną to epos, przypowieść i fantasy.

ZOFIA STANECKA
„GDY PADA DESZCZ. W JASKINI GOBLINÓW”
SERIA: POCZYTAJ ZE MNĄ, GATUNEK: FANTASY
LITERACKI EGMONT, WARSZAWA 2017
ILUSTROWAŁA ALEKSANDRA KRZANOWSKA

Z fantasy jest najłatwiej. Trzeba po prostu zamknąć oczy i dać się ponieść historii. Tym bardziej, że bohaterów tej już znamy. Pamiętacie Gaję z „Gdy pada deszcz. Przejście”? To dziewczynka, która przez przypadek zaprzyjaźniła się z Roweną, najprawdziwszą elfką! W świecie Gai, Rowena była zwykłą, niepozorną staruszką z sąsiedztwa, o zwykłym, niepozornym nazwisku – pani Smith. Ale zawsze wtedy, gdy pada deszcz, za sprawą magicznego kamienia, udaje jej się przechodzić do Elfiej Doliny, gdzie spotyka się ze swoim bratem elfem. Któregoś dnia Gaja poszła za panią Smith i trafiła do magicznego, wspaniałego świata. Teraz, też przez zupełny przypadek, do tego samego świata trafia brat Gai, Feliks. Do tej pory nie chciał wierzyć w fantastyczne historie siostry, przesiąknięte deszczem. Ale tej nocy, gdy deszcz pluska o szyby i nie pozwala mu zasnąć, okazuje się, że wszystkie słowa Gai były prawdą. Feliks nie zamierza pozostawać po tej stronie drzwi do krainy elfów. Ostatni moment na skok, trzask rozdzieranego materiału – kawałek piżamy utknął między światami – i już jest po drugiej stronie. Tylko, że ani Rowena ani Gaja nie wiedzą, że Feliks podąża za nimi. Za to gobliny, owszem, zwęszyły zapach ludzkiego dziecka. Na twarzy chłopca zaciska się szorstka dłoń…
Trochę niepokoju, trochę strachu, trochę napięcia, trochę walki, trochę magii, trochę przygody, trochę siostrzano-braterskiej przyjaźni plus człowiek, goblin, elf, zaczarowany pies i magiczne przejście do równoległej rzeczywistości - jest tu wszystko, co można uznać za najważniejsze w dobrej powieści fantasy!



JUSTYNA BEDNAREK
„O SREBRNEJ ŁYŻYCE”
SERIA: POCZYTAJ ZE MNĄ, GATUNEK: PRZYPOWIEŚĆ
LITERACKI EGMONT, WARSZAWA 2017
ILUSTROWAŁ DANIEL DE LATOUR

Przypowieść to „bardzo stary gatunek literacki, znany ludziom od tysięcy lat.” Tylko Justyna Bednarek mogła pokusić się o napisanie przypowieści dla dzieci. Zaczyna się od Boga i od tego, jak stwarza świat – za pomocą małego, wirującego bączka – to właśnie jego wirowanie wprawiło w ruch pustkę i nagle wyszły z niej niebo, słońce, rośliny, kolory, a potem zwierzęta, owady, ptaki. Na koniec bezradny wobec chaosu Bóg, stworzył kobietę i mężczyznę, żeby zapanowali nad ziemią. A żeby nie byli głodni, podarował im srebrną łyżkę. „Od momentu, gdy łyżka zamieszkała w domu Lahmanów, świat rzeczywiście zaczął się zmieniać w przyjazne i poukładane miejsce”. A potem pojawia się Dawid, który się z łyżką zaprzyjaźnia. Niby na śmierć i życie i niby mają pozostać na zawsze razem, jednak w życiu tych dwojga zdarza się coś, co sprawia, że Dawid pójdzie swoją drogą, a łyżka swoją...
Ta przypowieść nie jest najłatwiejsza do zrozumienia, z pewnością skierowana jest do ciut starszego czytelnika. Już samo tło historii jest ważne – wszystko dzieje się w rodzinie żydowskiej. A kto to jest Żyd? Kto to jest Bóg? Co to jest synagoga? Dlaczego Magid ma takie dziwne imię? Co to znaczy świątobliwy? Jak smakuje chałka z cynamonem? Warto się przygotować do czytania tej historii – to nie jest łatwe „poczytaj ze mną”, to jest historia z drugim dnem, obudowana obcymi słowami, zwrotami, zapachami, postaciami, smakami. Dużo tu może paść pytań, dużo wątpliwości i nierozstrzygniętych zagadek – co jest prawdą, a co zmyśleniem.
PS Podobno łyżka istnieje – autorka pokazała ją nawet na zdjęciu!





JAROSŁAW GÓRSKI
„PIEŚŃ O SOWIE”
SERIA: POCZYTAJ ZE MNĄ, GATUNEK: EPOS
LITERACKI EGMONT, WARSZAWA 2017
ILUSTROWAŁA JOANNA RUSINEK

I last, but not least – epos! Epos, dla dzieci? Toż to niewykonalne! Toż to z motyką na słońce porywanie! Toż to walka z wiatrakami! I po co? I na co? Ano po to, na to, żeby dowiedzieć się, że bardzo, ale to bardzo dawno temu, w Grecji, żyli sobie wędrowni śpiewacy. I że użyczali oni swego głosu bogom, a bogowie ich ustami, śpiewali wyjątkowe pieśni-historie, pieśni o bohaterach, ich bohaterskich czynach, bohaterskich postawach i bohaterskich charakterach. I nie dość, że jest ciekawie, bo superbohaterowie to zawsze temat na czasie, to jeszcze będzie można zabłysnąć na historii w szkole, gdzie cały semestr klasy IV, poświęcony jest starożytności… Same plusy! Zero minusów!
A jak z eposem w wydaniu dla dzieci poradził sobie Jarosław Górski? Ja się zatraciłam w tej historii po sam czubek głowy! Świetnie napisana, szeleszcząca skrzydłami, śpiewająca ptasimi trelami. Bo o ptakach jest! O drozdach, wilgach, bogatkach, pliszkach, dudkach, ale też o jednej Sroce-zdrajczyni i o jednej mądrej Sowie (która to będzie tym bohaterem, wychwalanym pod niebiosa w owej pieśni, na co tytuł już wskazywać może…). Otóż kraina ta ptasia jest jak ptasi raj, gdzie wszystkie skrzydlate stworzenia żyją sobie po swojemu – ten, kto śpiewa nocą, śpiewa nocą, a ten, kto za dnia, czeka promieni słonecznych. Zgoda panuje i idealny rozkład lotów w korytarzach powietrznych. Do czasu, aż Niedźwiedź, prezes całej krainy, nie wprowadza nowego prawa – ptaki mają zakaz spania (bo sen jest nieefektywny) i rozkaz przynoszenia dwukrotnej ilości jaj, puchu i piór w daninie… Co teraz? Jak żyć bez snu? Jak znosić jaj tyle? Sowo, Sowo bohaterko, tylko Ty możesz zaradzić straszliwej biedzie, w końcu to właśnie o Tobie jest ta pieśń… A skoro to epos, to coś poradzisz, prawda? Tylko co? Otóż jest tego eposu pytanie!
Ale ten epos powstał też chyba trochę po to, żeby Joanna Rusinek mogła namalować te piękne ptaki! Zachwyt! Te pióra, te czubki, te dzioby, te liście (na okładce) i ten, właściwy jej ilustracjom, humor. Kocham (choć wciąż bardziej, najbardziej!, mamuta z „Po co komu mamut?” - to nasza przeulubiona książka z tej serii).






Na koniec ważna rzecz, o której nie wspomniałam, piejąc z zachwytu nad serią Czytam sobie i Poczytaj ze mną. CENA! Wyświechtane to stwierdzenie, że „książka na każdą kieszeń”, ale muszę go użyć, bo pasuje, jak ulał ;-) To są książki na każdą kieszeń! Seria Poczytaj ze mną to koszt 14,99 (cena okładkowa) za egzemplarz! Czytam sobie od 9,99 do 14,99. Dobre ceny! Aż niemożliwe, że za takie dobre i mądre książki!  

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...