Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

wtorek, 14 kwietnia 2015

264.SPACER Z WYOBRAŹNIĄ BEZ SMYCZY

BEATRICE RODRIGUEZ
„HISTORIA BEZ SŁÓW. ZŁODZIEJ KURY”
ZAKAMARKI, POZNAŃ 2015

Historie bez słów wcale nie są proste. A na pewno nie prostsze niż te, które mają litery. Są bardziej wymagające, bo trzeba czytać je nie tylko oczami, ale też wyobraźnią. Trzeba tworzyć na bieżąco poezje, by je opowiedzieć. Trzeba przećwiczyć mówienie, rozłożyć swój zasób słów na stole i wybierać tylko te właściwe, bez losowania. Trzeba określić kolory i powiedzieć, czy główny bohater lubi czekoladę, ile ma wzrostu i gdzie mieszka. Książki bez słów, to książki-wyzwania. Trzeba być odważnym, żeby po nie sięgnąć.
Książki bez słów dają tak dużo możliwości, że można stanąć przed nimi i nie wiedzieć, jak je ugryźć, rozgryźć, nadgryźć. Ale to w nich jest piękne! Ta nie-oczywistość, szerokie pole, po którym możemy się przechadzać interpretując.
Bo ja przecież mogę zacząć czytać „Złodzieja kury” od „dawno, dawno temu”, a ktoś może zacząć od „w zeszły czwartek”. Mój lis może mieć na imię Rudolf, a Majki po prostu Lis. A Tata opowie o lisie Ferdynandzie.
Ten Lis, jakkolwiek ma na imię, pewnego dnia porywa kurę. Wpada tak po prostu w sielankę przyjemnego poranka przy ciepłym śniadanku i zabiera ją na oczach zaskoczonego Niedźwiedzia, Koguta i Zająca. Pewnie chce ją zjeść! Na surowo albo z rożna. Zatyka jej nawet dziób, żeby nic nie mówiła i po prostu unosi ją w siną dal. Zaczyna się pościg, gdy nieustraszeni przyjaciele, przedzierając się przez lasy, pola, góry i morza, próbują uratować Białą Kurę przed złym Lisem...

Ja mogę opowiedzieć to tak i zakończyć czymś wzruszającym i miłosnym. Tata pewnie mniej łzawo rozprawi się z obrazami. Każde z nas opowie o tym samym, a każde o czym innym. W obrazach jedno zauważy kolor, a drugie fakturę, poddamy się magii barwnych plam, wypuścimy wyobraźnię na spacer – niech pobiega.  





1 komentarz:

  1. Bardzo nam się podoba nowość zakamarków a tak na marginesie nasz lis ma na imię Teodor, a kura różnie Felicja, Adelajda i Filomena ... :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...