Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

środa, 22 kwietnia 2015

265. RECYKLING

MARY NORTON
„POŻYCZALSCY NA WYSPIE”
(TŁ. MARIA WISŁOWSKA)
DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2014
ILUSTROWAŁA EMILIA DZIUBAK

Właściwie po co nam szpulka bez nici? A cały komplet igieł to przecież zbytek. Ogarek świecy – komuś przecież może się przydać.
Na pewno Pożyczalskim. To takie małe ludziki, które mieszkają wszędzie tam, gdzie duży człowiek, niepostrzeżenie podbierają mu wszelkie dobra i muszą bardzo uważać, by nie rzucać się w oczy, bo czasem są mylone z myszami.
Rodzina, którą zdążyłam już pokochać, która mnie fascynuje, którą podglądam, gdy nie patrzą, to Strączek – prawdziwy mężczyzna, ojciec rodzinie i wynalazca; Dominika – nienaganna pani domu, która przytulne gniazdko może uwić nawet w odrapanym czajniku i ich córka Arietta – marzycielka, która nosi w sobie pragnienie wolności i ogromną miłość do natury. Do tej pory przeżyli już wykurzenie z własnego ciepłego, przytulnego domu, spacer dziką łąką w poszukiwaniu krewnych i w końcu dotarli tam, gdzie mają nadzieję znaleźć nowe lepsze życie.
Niestety ciotka Lucy nie jet zadowolona, że musi oddać część domu rodzinie. Po początkowej euforii, wbija maleńkie szpileczki, rzuca w powietrze łatwe do rozszyfrowania aluzje, sugeruje. Nasi Pożyczalscy nie mogą dłużej mieszkać kątem – chcą mieć kąt swój własny. I znów pakowanie tobołków, znów wyprawa. Tym razem przeznaczenie to legendarne miasto Mały Potok… Niby legenda, ale Spiller je widział. Teraz poprowadzi Strączka, Ariettę i Dominikę, choć po drodze oprócz błota i dzikich zwierząt, czeka jeszcze pewien jednooki Cygan...
Pożyczlascy są bardziej kreatywni niż my – są kreatywni z natury i z potrzeby. I za to ich kocham najbardziej. To powrót do dzieciństwa, gdy meblowało się domki dla lalek, używając wszystkiego tego, co ma się pod ręką. Pewnie znaleźliby zastosowanie dla plastikowej butelki i zużytej płyty CD, mimo że mają ponad 60 lat i za ich czasów nie było jeszcze przenośnych pamięci do komputerów. Właściwie dziś Pożyczalscy mieliby raj – wśród śmieci, jakie produkujemy, zbytku przedmiotów i łatwego ludzkiego rozstawania się z rzeczami.
Szkoda, że ludzie wytępili Pożyczalskich, świat byłby czystszy.
Czy wspomnieć o ilustracjach? Tak, wspomnę – jednym słowem, no dwoma: Emilia Dziubak. I wszystko jasne!






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...