Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

piątek, 13 czerwca 2014

191. JESTEM ZŁY!

MAURICE SENDAK
TAM, GDZIE ŻYJĄ DZIKIE STWORY”
(TŁ. JADWIGA JĘDRYAS)
DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2014
ILUSTROWAŁ MAURICE SENDAK

[Dwie Siostry- dwa razy więcej radości!]

Max jest dzieckiem. I psoci zupełnie jak dziecko. Zamknięty szczelnie przed światem w kostiumie wilka z długim ogonem i szpiczastymi uszami, wystawia na próbę cierpliwość całego świata. Ma młotek, ma widelec i poskramia nimi świat. Pewnie jest znudzony, pewnie nikt się nim nie zajmuje, pewnie w ten sposób chce zwrócić na siebie uwagę. I zwraca, bo mama, doprowadzona do granic wytrzymałości, wysyła go do jego pokoju – bez kolacji. Co prawda słyszy w odwecie gniewne „Zjem cię!” chłopca na odchodnym, ale nie zmienia zdania, ignoruje jego złość. Chłopiec zamknięty w czterech ścianach wie, że nie będzie przez nikogo słyszany, że nawet, gdyby teraz wrzeszczał, gdyby drapał i gryzł, to mama nie przyjdzie. Dlatego porzuca realny świat i sadzi w swoim pokoju wielki las z tysiąca drzew. Wsiada na własną łódkę i żegluje tam, gdzie żyją dzikie stwory. Stwory są przerażające – zupełnie, jak gniew jego mamy, pewnie podobnie jak ona wykrzywiają twarz. Ale Max postanawia, że się nie da – ćwiczy na stworach przeciwstawianie się – w końcu może być górą, w końcu to ona wygrywa, jest silniejszy i może rozkazywać. Jest najdzikszym z dzikich stworów, więc zostaje królem. Ma pod panowaniem kilka dzikich stworów, w końcu ktoś go kocha całym sercem, jemu i tylko jemu poświęca czas, wielbi i hołubi – w końcu jest najważniejszy! Tylko, że w małym serduszku kiełkuje tęsknota za domem i w końcu jest już większa niż las, w którym mieszkają dzikie stwory. Max znów wsiada na swoją łódkę i płynie w odwrotnym kierunku, ignorując prośby stworów, by został. Tęsknota i miłość pierwotna jest silniejsza niż wszystko inne. Okazuje się, że jednak mama go kocha, że kolacja wciąż jeszcze jest ciepła...
Sendak mówił o dzieciństwie, że to bardzo specyficzny czas, gdy trzeba walczyć z bólem, tęsknotą, agresją, lękiem i że poszukuje się wciąż szczęścia. O tym jest „Tam, gdzie żyją dzikie stwory” - o tej dziecięcej huśtawce, o tym, jak bardzo dziecko potrzebuje akceptacji, o tym, że jeśli nie dostane jej w domu szuka wytrwale, gdziekolwiek, o tym, że miłość dziecka do rodziców jest niezniszczalna, o tym, że dziecko ma prawo do gniewu, że ma prawo być egocentrykiem i ma prawo egzekwować to takimi sposobami, jakie zna, o tym, że „niegrzeczność” zawsze wynika z czegoś, ma korzenie w samym środku dziecięcego serca.
Niesamowite, że Sendakowi udało się opowiedzieć to wszystko w kilku zdaniach i w dużych, pięknych rysunkach. Zawarł tam cały świat uczuć, wykrzywioną w niemym grymasie twarz Maxa, dumę, gdy dostaje koronę i berło, i ten specyficzny uśmiech, dopiero kiełkujący, gdy już wraca i widzi talerz i łyżkę i szklankę mleka obok...
I teraz, 50 lat po premierze, po 19 milionach sprzedanych egzemplarzy, w końcu klasyka trafia do Polski i daje przyzwolenie na te wszystkie uczucia także polskim dzieciom. Nareszcie!







[My dwie i one dwie – Dwóm Siostrom kłaniamy się w pas w podziękowaniu za egzemplarz]

2 komentarze:

  1. My uwielbiamy tę książkę. U mnie recenzja niebawem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja nie znałam do tej pory - film, owszem, wersję dla dorosłych Eggersa, tak, ale samą esencję nie - wielkie Dwie Siostry, po prostu!

      Usuń

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...