Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

czwartek, 24 marca 2016

312. WSZYSTKO, CO CHCIELIBYŚCIE WIEDZIEĆ, ALE BOICIE SIĘ ZAPYTAĆ

DOROTA SUMIŃSKA
„DLACZEGO HIPOPOTAM JEST GRUBY? SEKRETY NIE TYLKO ŚWIATA ZWIERZĄT”
WYDAWNICTWO LITERACKIE, KRAKÓW 2016
ILUSTROWAŁA JOANNA ŻERO

Majka ma wujka Damiana. Wujek Damian jest jednym z ulubionych wujków. Zastanawiałam się nad tym fenomenem, obserwując ich relacje. Przyglądałam się z boku i chyba znam sekret. Wujek Damian jest uważny, traktuje ją poważnie i odpowiada na każde pytanie. Nie robi uników i nie odprawia jej przytaczając frazesy w stylu „jesteś za mała”, „po co ci to wiedzieć”, „dowiesz się, gdy podrośniesz”. Zasada jest prosta – jeśli jesteś wystarczająco duża, żeby zadać pytanie, jesteś wystarczająco duża, żeby uzyskać odpowiedź.
Dorota Sumińska też jest uważną ciocią. Jest tą osobą, która rozmawia z dzieckiem, odpowiadając na każde zadane pytanie. Bez mrugnięcia okiem wyjaśnia „Co je wrona?”, „Dlaczego krew jest czerwona?”, „Po co ośmiornicy osiem łap?”, ale też na pytania nieco bardziej drażliwe i odwołujące się do sfer życia, uznawanych za wstydliwe. No bo „Dlaczego wujek jest łysy?”, „Czy zwierzęta się całują?”, „Dlaczego psy nie wstydzą się siusiać na trawniku?”.
Przed moimi oczyma maluje się taka scena – w jakimś wirze codziennych spraw, naprzeciw siebie siedzą ciocia Dorota i Dziecko. Rozmawiają o pogodzie, o przedszkolu/szkole, o książce, którą Dziecko ostatnio przeczytało i nagle pada pytanie „Ciociu, czy zwierzęta nie potrzebują butów?” Ciocia Dorota zamyśla się, ale tylko na chwilę. Chce dobrać odpowiednie słowa, by przekazać wiedzę w możliwie najlepszy, najodpowiedniejszy sposób. Taki, który Dziecko zrozumie, przyswoi i poniesie w świat. Umysł dziecięcy to bardzo plastyczna materia, dlatego łatwo go nagiąć do swojego wyobrażenia świata, łatwo go rozciągnąć i zniekształcić. Dlatego zwróciłam uwagę na pewien szczegół – treść książki została poddana konsultacji psychologicznej. Ujęło mnie to! O ile na gorąco, w żywej rozmowie, odpowiada się czasem nie to, co by się chciało,odpowiednie słowa nieraz chowają się, ukrywają pod mchem, pod kamieniem, pod ziemią, o tyle słowo pisane można ujarzmić, można przyjrzeć mu się z boku, z dystansu, zatrudnić słowa najodpowiedniejsze, wymienić te, które nie spełniają swojej roli. To dowód na to, że czytelnik jest traktowany z najwyższą powagą i że w mniemaniu cioci Doroty, zasługuje na pełną dawkę uwagi, bez półśrodków.
To dla mnie także popis dziecięcej wyobraźni i szerokich horyzontów, dziecięcego głodu wiedzy i zaglądania pod każdy możliwy kamień – bez wyjątku. Bo czy dorosły zastanawia się nad tym, „Czy psy rozpoznają swoje odbicie w lustrze?”, „Czy w wulkanie jest jakieś życie?”, „Jak kukułki wołają na swoje dzieci?”, „Czy zwierzęta mogą się opalić?”, „Czy zwierzęta też obgryzają paznokcie?”.
Jest coś jeszcze, co pozwala mi na oklaski na stojąco, w uznaniu dla „Hipopotama”. Majka upodobała sobie ostatnio program „Dlaczego? Po co? Jak?” - w kółko oglądamy odcinki o wyciu wilków, o produkcji kredek, o produkcji płyt CD i o tym, dlaczego mydło się pieni. W każdym odcinku dzieci wychodzą na ulicę i robią sondę wśród dorosłych. Zadają banalne (zdawałoby się!) pytania w rodzaju dlaczego pada deszcz i dlaczego księżyc zmienia rozmiar. Dorośli zazwyczaj nie wiedzą. Wymyślają bajki. Sklejają odpowiedzi z jakichś strzępków, wyciąganych naprędce z zakamarków pamięci. Coś świta, rzucają odpowiedź i uciekają zawstydzeni, że świat dookoła to dla nich taka wielka, niezgłębiona tajemnica. Co bardziej dociekliwi pewnie sprawdzą po powrocie do domu w internecie, upewniając się, że źle wypadli na teście. Trochę tak jest z tymi książkami – to wiedza o tym, co jest najbliżej nas – o psie, którego codziennie wyprowadzamy na spacer, o kogucie, który obudził nas w wakacje na agroturystyce, o pijawce, której baliśmy się jako dzieci, mocząc nogi w jeziorze, o nas samych w końcu – o tym, jak jesteśmy zbudowani i „dlaczego panom rosną wąsy, a paniom nie?”. „Książka, którą pokochały dzieci, rodzice i dziadkowie” czytamy na okładce. Bo to pytania, na które każdy z nas chciałby znać odpowiedź, ale jeśli jest już dorosły, to boi się zapytać. Bo to przecież trywialne, bo wszyscy powinni to wiedzieć. Dlatego z takim zainteresowaniem czytam je i ja, choć te wielkie litery sugerują, że dawno już przekroczyłam główny target wiekowy.

To już druga książeczka z serii. „Dlaczego oczy kota świecą w nocy? I inne sekrety świata zwierząt” to była rozmowa z Dorotą Sumińska weterynarzem, ze znawcą zwierzęcego zdrowia, zwyczajów, cech gatunkowych. „Dlaczego hipopotam jest gruby?” to już coś więcej. Tu odkrywamy sekrety świata nie tylko zwierząt, ale też ludzi. Dlatego tu większe pole do popisu ma Dorota Sumińska – psycholog. Co prawda ciocia Dorota jest psychologiem zwierzęcym, ale czy człowiek to nie zwierzę? Czy w gruncie rzeczy nie kierują nim pierwotne instynkty? Na pewno ma jedną przewagę, przywilej – potrafi czytać i dzięki temu może sięgnąć po serię Sumińskiej. Stamtąd jednak dowie się, że zwierzęta też chodzą do szkoły. „A dlaczego zwierzęta nie uczą się czytać i pisać?” - pyta Dziecko. „Oczywiście, że się uczą!” - odpowiada ciocia. Zaskoczenie, zaciekawienie, głód wiedzy… 













Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...