Duża (marpil) i Mała (Majka) w świecie, gdzie nawet literatura jest piękniejsza...

wtorek, 5 maja 2015

269.MUMINKI W PODRÓŻY CZYLI ZAGRAJMY NA RIWIERZE


Lato. Albo bardzo późna wiosna. Słońce w koronach drzew. Oddech pełną piersią i ucieczka na łono natury – nieskażone, pełne zieleni, najlepiej do takiej Doliny Muminków. A Muminki? One wręcz przeciwnie, w odwrotnym kierunku, bo trawy mają już dość, bo chcą spędzić wakacje w eleganckim hotelu z widokiem na morze. Muminki jadą na Francuską Riwierę. Będą pić szampana, przed nazwiskiem dodadzą „von” i w kurtuazyjnych rozmowach śmietanki towarzyskiej będą podkreślać europejskie położenie Doliny Muminków.
Choć Riwiera nie kojarzy mi się z Muminkami, to pozwalam im mieć dość dobrze znanego krajobrazu i wyjechać. Zmienić klimat i poszukać skarbów. Bo za hotel i wytrawne drinki z palemką, będzie trzeba kiedyś zapłacić? A czym, jeśli jest się Muminkiem?
Mama, Tata, Muminek i Panna Migotka muszą krętymi uliczkami, pomiędzy palmami i egzotycznymi kwiatami o odurzającym zapachu, trafić do skarbu. Czasem to leżak, czasem parasolka - nie liczy się wartość, liczy się ilość. Trzy wachlarze będą znaczyć w ostatecznym rozrachunku więcej, niż jedno krzesło, nawet jeśli to antyk, a cztery butelki wody sodowej przyniosą zdecydowanie wyższą punktację od dwóch naszyjników.
Uliczki możemy skomponować według własnego uznania – plansza składa się z dwunastu wielkich puzzli – zasada jest jedna – musimy utorować drogę od startu do mety. W zbieraniu skarbów skutecznie będzie przeszkadzał Clark. Jeśli graczowi zabraknie szczęścia w rzucie kostką, zabierze mu to, co zdążył zgromadzić. Ale prawda, kostka też nie jest zwykła! To rodzaj ruletki, w którym kręcimy strzałką, żeby wskazać dalszą drogę – jaki kwiat ją wyznaczy? Zasady tylko pozornie są proste. Jeśli idąc do najbliższego skarbu, nie miniesz kwiatka, jaki wylosowałeś, skarb należy do Ciebie. Trzeba planować i kombinować. Oczywiście, potrzebne jest szczęście, ale potrzebne jest też myślenie.
Majka od razu wyeliminowała z gdy Clarka, mówiąc że go nie lubi i wcale nie chce go wylosować na kostce. Nie planowała, nie kombinowała. Ale świetnie bawiła się odszukując na planszy wylosowany kwiat i ochoczo zbierając wszystkie skarby, które znajdowały się w jego pobliżu. Szła przy tym niezbyt przepisowo. Wniosek – na prawdziwą rozgrywkę w „Muminki na Riwierze” jest za mała. Na pudełku 5+ i uważam, że to niezawyżona prognoza. Ale przy pomysłowej modyfikacji zasad da się grać – tym bardziej, że to kolejna gra od Tactica, w której bohaterami są niezrównane Muminki. A dla Majki nic więcej nie ma znaczenia!
Oprawa wizualna – dość mroczna, o przygaszonych kolorach, przywodzi na myśl ciepły letni wieczór, gdy słońca nie ma już na niebie, ale jeszcze nie jest całkiem ciemno i można siedzieć na balkonie jakiegoś ekskluzywnego hotelu, patrząc na plażę na Lazurowym Wybrzeżu. I grając w „Muminki na Riwierze” - obowiązkowo.

5+
2-4
15 +












Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Dziękuję za słowa do prywatnej kolekcji...