Posty

Wyświetlam posty z etykietą OCZY

630. BUNT CZESKICH MATEK. TATUSIOWIE SĄ PRZERAŻENI!

Obraz
ZDEN É K SV É R Á K „TATO, TA CI SIĘ UDAŁA” (TŁ. ANNA REY) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁ ADOLF BORN Tata Szima jest zwykłym czeskim tatusiem dwójki dzieci. Niepozorny. Z łysinką, w okularach. Codziennie wychodzi do pracy, zrywany z łóżka, gdy wciąż chce spać (co również jest raczej standardowym zachowaniem). Do pracy jeździ autobusem, w pracy pracuje, wraca na kolację, upomina dzieci i zaraz, zupełnie niedługo, ziewa i oznajmia, że musi się położyć spać. Po to, by rano znów zerwać się i pojechać do pracy autobusem… Wszystko toczy się kołem (a jak pamiętamy koło to jeden z najwspanialszych wynalazków ludzkości!), do czasu, gdy mama wygłasza jedno zdanie (długie, owszem, ale wciąż jedno, a mimo to zmienia całe życie taty wraz z kropką na jego końcu!). Pozwolę sobie zacytować to zdanie, by ukazać cała jego grozę i unaocznić niepokój, jaki mogło wywołać w tacie Szimie (wszyscy zwykli, niepozorni tatusiowie, którzy codziennie wstają, idą do pracy, po pracy wracaj...

627. W CIEMNOŚCI JEST WIĘCEJ MIEJSCA

Obraz
TINA OZIEWICZ „AWARIA ELEKTROWNI” DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁA RITA KACZMARSKA Dawno, dawno temu, gdy nie było jeszcze na świecie myśli o Majce, pojechaliśmy na Mazury. Zimą. Pod Puszczę Piską. Do takiego domu, który stał samotnie na środku pola. Pierwsza noc. Gasimy światło. I nie widać nic. Wyciągam dłoń, macham nią sobie tuż przed oczami i nie widzę ani palca. Ten szok, przerażenie, rzucenie się do lampki i nerwowe szukanie przycisku „on”… W mieście wciąż jesteśmy na świetlanym „stendbaju”. Nawet, gdy wydaje nam się, że jest ciemno, to gdzieś tam jest światło. Świeci się latarnia, światło w oknie sąsiada, maleńka żaróweczka na wyświetlaczu elektrycznej kuchenki… Światło nigdy nie zasypia. Wciąż ma otwarte oczy. A jak stoisz nocą między blokami to nie widzisz gwiazd. Chociaż bardzo mocno zadzierasz głowę. Aż do bólu karku. A co, jeśli by tak elektrownia uległa awarii? Co się zobaczy, gdy nic nie widać? Nasze źrenice zrobiłyby się ogromne, pewnie nie byłoby ju...

626. NIE PODGLĄDAĆ ZAKOŃCZENIA!

Obraz
TANIA DEL RIO „WARREN XIII. I. WSZYSTKOWIDZĄCE OKO” (TŁ. WOJCIECH GÓRNAŚ) TADAM, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁ WILL STAEHLE Majka zamknęła się w pokoju. Buduje. Nie mówi co. Słyszę tylko klikanie klocków. W końcu zaprasza mnie do siebie i każe zgadywać co to. Marszczę brwi i nie odpowiadam, więc kręci z politowaniem głową i rozwiązuje zagadkę: „To Wszystkowidzące Oko!”. A, prawda! Wygląda zupełnie jak ono – tu dłuższe, tam krótsze, tu większe, tam mniejsze… Pewnie teraz chcielibyście zobaczyć zdjęcie majkowej budowli, ale nic z tego! Czym jest Wszystkowidzące Oko dowie się jedynie ten, który przeczyta książkę i rozwiąże wszystkie zagadki. Najbardziej zależy na tym pewnemu chłopcu i jego ciotce. Chłopiec to Warren XIII, dziedzic przepięknego (niegdyś) hotelu. Gdy umarł jego ojciec, pieczę nad hotelem przejął wujek – leniwy nieudacznik, którego nie obchodzi ani hotel ani Warren. Chłopak, starając się nie dopuścić do zatracenia dziedzictwa swojej rodziny, codziennie wypełnia...

625. MAMA MU JAKO TERAPEUTKA CZYLI WODNA ZJEŻDŻALNIA OKIEM DOROSŁEGO

Obraz
JUJJA WIESLANDER „MAMA MU NA ZJEŻDŻALNI” (TŁ. MICHAŁ WRONEK-PIOTROWSKI) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2019 ILUSTROWAŁ SVEN NORDQVIST Z Mamą Mu już dawno przeszłyśmy na ty. Znamy się przecież od dawna. Bywały dni, które spędzałyśmy ze sobą od świtu do zmierzchu. Czasem nie widziałyśmy się kilka miesięcy, ale zawsze wiedziałam, gdzie jej szukać w razie potrzeby. Chętnie sprawdzam co u niej, za każdym razem, gdy daje znać o sobie. Tym razem udała się na zjeżdżalnię. Myślę, że to działo się jakoś na początku lata, w pierwsze ciepłe dni. Dzieciaki kąpały się w jeziorze i zadowolone zajeżdżały z wielkiej zjeżdżalni do wody. Mama Mu jak zwykle obserwowała je z ukrycia, a gdy rozeszły się do domów, sama postanowiła spróbować. Jak to zwykle u Mamy Mu bywa, pojawił się zaraz Pan Wrona. Ten głos rozsądku. „Jesteś krową, tobie tego nie wolno!”. Jasne, że ma rację, bo Mama Mu Mu ma szerokie boczki i waży dużo więcej niż cała gromada dzieci razem wzięta. Ale przecież to takie… ekscytujące! M...

623.DLATEGO

Obraz
MICHAŁ SKIBIŃSKI „WIDZIAŁEM PIĘKNEGO DZIĘCIOŁA” DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁA ALA BANKROFT Są takie zdarzenia. Jak piorun. Ktoś puka do drzwi, w dłoni stary zeszyt. „Miałem wtedy osiem lat. Przez całe wakacje codziennie zapisywałem w zeszycie jedno zdanie. Jedną rzecz, która mi się zdarzyła. Takie dostałem zadanie – pod tym warunkiem zdałem do drugiej klasy. Mam ten zeszyt do dziś.” Pewnie takie szkolno-wakacyjne zadanie dostało już kilka tysięcy uczniów. Pewnie nie jeden z mozołem kreślił pomiędzy linijkami te wszystkie „Wyjechałem w góry.”, „Zjadłem loda.”, „Pływałem w morzu.”. Dlaczego ten jeden zeszyt ma być wyjątkowy? Bo pisał go ośmioletni chłopiec latem roku 1939. To wystarczy. Dlatego. Nie wiem, jak to się stało, że ten zeszyt trafił w ręce Dwóch Sióstr. Nie wiem, jak to się stało, że Ada Bankroft namalowała to lato. Wiem, że to książka wyjątkowa. Że jest kolejną książką o wojnie, ale książka niezwyczajną, trzymającą za gardło i za rękę jednoc...

622. GORĄCO… GORZKO...

Obraz
KIRAN MILLWOOD HARGRAVE „DZIEWCZYNKA Z ATRAMENTU I GWIAZD” (TŁ. MARIA JASZCZUROWSKA) WYDAWNICTWO LITERACKIE, KRAKÓW 2019 Co jako pierwsze przychodzi do głowy, gdy ktoś rzuca hasło: „Wyspy Kanaryjskie”? Dużo słońca, morze z krystalicznie czystą wodą, palmy i bajeczne krajobrazy. I jeszcze drinki z parasolką. Same miłe rzeczy. Tymczasem Wyspy Kanaryjskie to wyspy wulkaniczne. A Kiran Millwood Hargrave dostrzegła w nich nie to, co lśni, błyszczy i pyszni się w słońcu, ale to, co pod spodem – długie korytarze lawowe, w których ciemność jest nieprzenikniona. To właśnie pod ziemią narodziła się ta książka. Isabella i jej tata, Ta, od trzech lat mieszkają sami. Nie ma już ani Ma, ani brata bliźniaka Isabelli, Gabo. Ojciec i córka zostali we dwoje. Wypracowali swoje rytuały – przypalona owsianka co dzień na śniadanie i odsuwanie złych myśli, żeby nie zaczynać dnia od smutku. Ta jest kartografem. Mimo swojej kalekiej nogi, mimo tego, że nie porusza się inaczej, niż o lasce, w...

621.”MÓWIŁAM!”

Obraz
BIBI DUMON TAK „ZWIERZAKI CUDAKI. KSIĘGA NAJDZIWNIEJSZYCH ZWIERZĄT ŚWIATA” (TŁ. JADWIGA JĘDRYAS) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁA FLEUR VAN DER WEEL BIBI DUMON TAK „ZWIERZAKI ZWYKLAKI” (TŁ. JADWIGA JĘDRYAS) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2019 ILUSTROWAŁA FLEUR VAN DER WEEL Dawno, dawno temu (ze stopki redakcyjnej wynika, że w 2006 roku), gdy podczas studiów pracowałam w księgarni, przyszłam jak zwykle po południu do pracy. Zastałam moją szefową siedzącą przy stoliku dla klientów, zaczytaną po uszy. Nie zwróciła nawet uwagi, że weszłam. Ja zaś zwróciłam uwagę na jej wybuchy śmiechu – równiutko co dwie strony… „Jakie to jest dobre!” - wykrzyknęła i już niosła książkę w moją stronę. A ja, nie pałając jeszcze wtedy miłością do literatury z półki z hasłem „dla dzieci”, skrzywiłam się mimowolnie. Ale, bądź co bądź, to szefowa. Wzięłam delikatnie w dłonie ów zielony tom, zastanawiając się już w duchu co powiem, ćwicząc uprzejme „no, ciekawe...” i spoglądając tęs...