Posty

Wyświetlanie postów z październik, 2013

104. PIOSENKA NA HALLOWEENOWE "DOBRANOC"

Obraz
Zuzia Czerniak "Strach"
z płyty "Po cichutku"


103. HALLOWEEN IS HERE...! ŚWIERSZCZYKOWY LAMPIONOWY TUTORIAL

Obraz
Nie pamiętam kiedy miałam ostatnio w dłoniach „Świerszczyk” - czy to było w przedszkolu, czy może później się jeszcze zdarzyło? Zadziwia mnie, że w zalewie kolorowych gazet, komercyjnych czasopism na licencji, ten mały owad wciąż gra... Pewnie w brzuchu ma teraz inną muzykę, pewnie pomaga fakt, że na prawej tylnej nóżce ma pieczątkę z logo Nowej Ery, ale jest, wciąż jest. I to na wysokim poziomie. A kupiłam, bo zauważyłam gdzieś lampiony z duchami. I ducha na okładce. I ten napis „ Widma, zjawy i duchy” i podtytuł oswajająco-kojący „dla otuchy”. Musiałam bardzo uważać, bo Majka chciała potraktować go jak wszelkiego typu gazetki reklamowe, które dostaje do ćwiczenia małych paluszków (rozdzieranie, darcie, wydzieranie, szarpanie, odrywanie, skubanie), a chciałabym jej zachować ten pierwszy własny egzemplarz „Świerszczyka” na czas, gdy halloweenowy lampion będzie potrafiła zrobić już sama. Albo z moją pomocą. Bo wczoraj to ona pomagała – rozdzierała, darła, wydzierała, szarpała, odrywa…

102.HALLOWEEN NIETYPOWO CZYLI CZY W OGÓLE HALLOWEEN POTRZEBUJEMY?

Obraz
JOANNA PAPUZIŃSKA „OPOWIEŚĆ” MILA, POZNAŃ 2010 ILUSTROWAŁ STASYS EIDRIGEVIČIUS
[Żeby było wartościowo – Mila ruszy dla nas głową]
„Opowieść” to snucie i bajanie, to trzy historie, które splecione pięknymi obrazami, dostajemy w delikatnej, brązowej szkatułce. Jest „Opowieść”, „Ja” i „Czarna jama”. Zaglądamy z niepokojem, z ekscytacją, z drżeniem serca i kończyn wszelkich... Przepadamy... Długo nie chcemy wychodzić na powierzchnię... Zaczynam od „Czarnej jamy”, bo o niej chcę dziś pisać najbardziej... W 1984 roku ten wiersz ukazał się drukiem pierwszy raz. I został zakrzyczany, zdeptany, stłamszony. Bo jak to – dzieci straszyć? Bo jak to - „patologiczny horror”? Bo jak to - „należy sprzedawać wraz z nervosolem i środkami nasennymi dla dzieci”? Wydawca uciekł, wydawca się schował. Wydawca schował też resztę pracy swojej i „Opowieść”, która była już zilustrowana i tylko czekała na wydanie. Teraz, prawie 30 lat później, zaglądam do „Opowieści” z szacunkiem i rozumiem wszystko to, co chc…

101.PIOSENKA NA HALLOWEENOWE "DZIEŃ DOBRY"

Obraz
Lena Litwińska, Liza Litwińska, Zuzia Czerniak, Marek Kochanowski "Duch w mieście"z płyty "Po cichutku"

100.SŁOŃ NA SZCZĘŚCIE

Obraz
LUDWIK JERZY KERN „PROSZĘ SŁONIA” CZYTA ANNA SENIUK LITERÓWKA, WARSZAWA 2013 PROJEKT OKŁADKI DANIEL DE LATOUR
[Literówka nie zawsze musi być błędem!]
Nasz Słoń nie ma imienia. Mieszka z Nami dłużej niż istnieje Majka. Spotkaliśmy go kiedyś w jakimś markecie i Tata Majki jednym ruchem zgarnął go do koszyka - „No nie mogłem go tam zostawić!” Zaliczył z nami jedną przeprowadzkę i mieszkał na kilku parapetach – teraz mieszka na parapecie Majczynym, a czasem w jej biblioteczce. I wcale nam nie przeszkadza, że ma trąbę na dół – takie też mogą przynosić szczęście! Nasz Słoń mógłby się nazywać Dominik, bo tak się nazywa Tata Majki i zdecydowanie uważamy to imię za najpiękniejsze męskie imię na świecie. Dominik nazywa się też jeden bardzo znany, bardzo klasyczny, acz bardzo niezwykły słoń. Ten słoń mieszkał kiedyś na wystawie apteki i był dumnym jej logo – apteka zwała się bowiem „Pod słoniem”. A potem apteka nazwę zmieniła na „Pod lwem” i niestety Dominik musiał się wyprowadzić na strych…

99.MOJA KOTKA M.

Obraz
KATHE RECHEIS, FRIEDL HOFBAUER „TAJEMNICA BIAŁEGO KOTA. BAŚNIE O KOTACH Z CAŁEGO ŚWIATA” (TŁ. ANNA TARASKA-PIETRZAK) ALEGORIA, WARSZAWA 2010 ILUSTROWAŁA ANNETT STOLARSKI
[Alegoriastawia na przekaz artystyczny, wydaje więc książki artyzmem urzekające]
Mój kot nazywał się Mruczka. Miał być Panem Kotem, ale okazał się dziewczynką. Była ze mną 13 lat. Indywidualistka. Złośnica. Smakoszka. Nie dawała wziąć się na kolana – a gdy sama zdecydowała o tym niewątpliwym przywileju, to ten, z kim się swoim ciepłem podzieliła, zastygał bez ruchu i liczył minuty. I nie śmiał oddychać, żeby jak najdłużej czuć jej futerko. I słuchać mruczenia. Dachowiec, pręgowany i dość zwyczajny, w szaroburym kolorze. Ale obdarzana miłością największą, bo dziecięcą. Jestem kociarą, choć teraz żaden kot nie plącze się między moimi stopami, żaden nie łapie za pompon przy kapciach. Ale wciąż tropię koty, najchętniej te dachowe, bo są zwykłe, a niezwykłe. Bo każdy kot nosi w sobie tajemnicę – ten, który łasi się do nó…

98.PEŁNIA RODZICIELSKIEJ DUMY

Obraz
BENJAMIN CHAUD „MISIOWA PIOSENKA” (TŁ.JADWIGA JĘDRYAS) DWIE SIOSTRY, WARSZAWA 2013 ILUSTROWAŁ BENJAMIN CHAUD
[Dwie Siostry- dwa razy więcej radości!]
Majka znalazła niedźwiedzia. Znalazła go najpierw na ulicy. A potem jeszcze w operze. W lesie niedźwiedź był zbyt mało widoczny. No ale to w końcu jego naturalne środowisko. Nie wyróżniał się więc. Maskował. Krył. Wszystko zaczyna się niepozornie – od jednej małej pszczółki... Tata niedźwiedź już prawie śpi, sen zimowy go woła i już prawie, prawie miś jest w jego objęciach. Nawet już pochrapuje od czasu do czasu. Ale mały niedźwiadek ma więcej energii – jeszcze się broni przed zamknięciem oczu, jeszcze się rozgląda, jeszcze bada, jeszcze czeka na jakiś znak. I tuż nad jego głową przelatuje mała pszczółka. A tam gdzie są pszczółki, wiadomo, słodka, lepka przekąska w kolorze bursztynu. To impuls, na który czekał mały niedźwiadek, jak gilgotanie w nos – biegnie za pszczółką w nieznane... Gdy tata niedźwiedź czuje chłód w miejscu, w którym …

97. IGNERŁOZIŃSKA/ŁOZIGNERSKI

Obraz
MIKOŁAJ ŁOZIŃSKI „PRAWDZIWA BAJKA” KULTURA GNIEWU, WARSZAWA 2013 ILUSTROWAŁA MARTA IGNERSKA
[Kultura gniewu to chaos, z którego wypadają perły]
Zaczyna się od zdziwienia, od niepewności, od konsternacji. A potem już odrzuca się ramy, schematy, konwenanse. I czarny kwadracik może stać się volvem, a czarne kółko to pająk. A świat to wielka zielona kropka. Na całą stronę. Nawet na dwie. Historia jest prosta. Jest jakiś on i jakaś ona. Wyruszają czarnym samochodem marki volvo w podróż, w świat, nie wiem, czy dookoła, ale na pewno wszerz i wzdłuż. Jadą i widzą. Patrzą. Oglądają. I gdzieś tam, zupełnie daleko od Polski, zauważają, że mają pasażera. Mały, czarny pająk, który mieszka za lusterkiem. I wkrótce to już pająk oswojony. I wkrótce... ale o tym już powiedzieć nie mogę, bo zdradzę za dużo. A warto samemu. Bo historia jest genialna. Bo jak ją przeczytać/zobaczyć to się okazuje, że prawdziwe bajki kryją się w każdej kieszeni, w każdej mysiej dziurze, w każdej skarpetce i w każdym luste…

96.KTO WYŻARŁ?

Obraz
-Majka, kto wyżarł dziurę w książeczce?  -Tata!