Posty

Wyświetlanie postów z listopad, 2012

2.BAJKI Z PRZESŁANIEM KORCZAKOWSKIM – O ZWYKŁEJ TOREBCE HERBATY SŁOW KILKA

Obraz
EUGEN KLUEV „BAJKI NA DŁUŻSZĄ METĘ” (TŁ. LUDMIŁA MILOWANOWA) ILUSTRACJE AGNIESZKA ŻELEWSKA NASZA KSIĘGARNIA, WARSZAWA 2006
Te bajki udało mi się zdobyć za jakąś śmieszną cenę. A one ceny nie mają, bo są na dłuższą metę... bo są na zawsze. Nie o każdej książce można powiedzieć coś takiego. Są takie, które się przeterminowują. Są też takie, które są do zapomnienia. Albo takie, które wystarczy przeczytać raz i już więcej się do nich nie wraca – można zostawić je w tramwaju bez żalu... Ale gdybym straciła „Bajki na dłuższą metę”, płakałabym bez mety. Te historyjki są krótkie. Idealne na zabawienie swoim głosem mojej dwumiesięcznej córeczki. Idealne, żeby słuchała ich między karmieniem, spaniem i kąpaniem. I idealne, żeby z nimi dorastać. Ja jestem zauroczona, a mam dużo więcej lat. I pewnie moja córka, która usłyszy te bajki za dwa lata zobaczy w nich co innego, niż córka, która usłyszy je za lat dziesięć. Bo one takie są – mają w sobie lustro – widzisz w nich siebie i cały swój świat. …

1.NA DZIEŃ PIERWSZY - DZIEŃ DOBRY

Jest cud. Mały i zaskakująco owłosiony. Ale jest największym cudem świata. Od chwili, gdy zakiełkowała myśl o Niej ma na imię Majka. Jak wyszła na świat tak zostało – nie chcieliśmy nic zmieniać. Dziś kończy dwa miesiące. Postanowiłam dać jej prezent i założyć bloga o książkach dla Dzieci (i o Dzieciach). Czyta ze mną od miesiąca. Pierwszy miesiąc był bałaganem, ustawianiem na półkach myśli, godzin dnia, karmień i rozmiarów pieluszek. Teraz, obydwie nauczone choć troszkę siebie nawzajem, lubimy usiąść razem i czytać. To nieprawda, że miesięczny Smyk nie rozumie, widzę w jej oczach iskry, choć może sama je zapalam. Jedno wiem na pewno – gdy czytam, zastyga i trwa tak, dopóki nie skończę opowieści. Maju – dla Ciebie, na pamiątkę Naszych wspólnych lektur...