Posty

Wyświetlam posty z etykietą ZABAW-KI

676. DO CZEGO SŁUŻY KARTON?

Obraz
Jest taki slogan: „ogranicza cię tylko twój wyobraźnia”. Dobry jako hasło reklamowe, chwytliwy. Świetnie się nim rzuca w towarzystwie. Idealny dla „kołczów” wszelkiego rodzaju. Ale są takie sytuacje, gdy po prostu trzeba go użyć, bo inaczej się nie da. Na przykład wtedy, gdy Piotr Nawracała bierze się za klocki . Zawodowo zajmuje się projektowaniem nietypowych opakowań kartonowych. Okazuje się, że z kartonu można zrobić genialne w swojej prostocie klocki konstrukcyjne! Kawałek zbigowanego kartonu, kilka dziurek tu i tam i… już! Powstają CARDBLOCKS. Dostałyśmy z Majką niewielkich rozmiarów paczkę – nie wierzyłyśmy, że zmieściło się w niej 50 klocków (to jest podstawowy zestaw). A jednak. Klocki trzeba złożyć samemu. Pierwsze zetknięcie z tym kawałkiem kartonu i instrukcją: stwierdzamy, że trudne, że nie damy rady, że u nas jest tak, a w instrukcji odwrotnie, ale bierzemy do ręki jeden klocek przykładowy i już po chwili produkcja klocków trwa w najlepsze (nie zauważyłyśmy, ...

464. KLOCKÓW JESZCZE ZOSTAŁO…

Obraz
- No ale czemu one są takie fajne? - pyta mnie Przyjaciółka. Siedzimy w kawiarni, pijemy kawę, nasze córki się bawią, a my plotkujemy o… zabawkach. - Przecież to zwyczajne klocki! - kontynuuje. - No dobra, takie z literkami, ale nadal zwyczajne… Wsiadłam na swojego konika. Konika z klocków. Bo tak, owszem, takiego konika można sobie z tych klocków zbudować. Albo słonia. Albo co tam się chce. Mało tego, można go nawet podpisać. Bo w tym zestawie jest „ń”. I „ł” też jest. I te wszystkie inne literki, które podpierają się laskami, machają ogonami, te, którym coś wyrosło na głowie i te, na które pada deszcz i śnieg (no co poradzę, że takie właśnie mam skojarzenie z ż i ź...) - cały ten system, którym honorujemy przodków i ich mowę (tak, tak, wszystkie „dziwne” litery polszczyzny zawdzięczamy staro-cerkiewno-słowiańskiemu językowi…). Przechodziłam w swoim życiu różne fazy. Najpierw chciałam uczyć Majkę czytać wtedy, gdy jeszcze nie umiała chodzić. Ale potem zatrzymałam się na...

424. BIJEMY BRAWO DO DRĘTWIENIA RĄK

Obraz
JACOBSONY GRA EDUKACYJNA MEMO SSAKI SERIA ŚWIAT WOKÓŁNAS ZAWIERA WIZERUNKI 20 GATUNKÓW POLSKICH SSAKÓW Powietrze: nocek duży – jest! Ziemia: sarna europejska – zaliczone! Pod ziemią: kret europejski – można odznaczyć! Woda: foka szara, las: jeleń szlachetny, góry: niedźwiedź brunatny, pole: zając szarak… Jacobsony wypuścili nowe memo z serii Świat wokół nas – SSAKI. I jak zwykle pomyśleli o wszystkim! Ich gry powstają stosunkowo długo (i nie przyspieszają, choć zagorzali fani się niecierpliwą), a to dlatego, że są dopracowane w każdym szczególe. Kiedyś czytałam opinię o części z drzewami – jakaś dziewczyna narzekała, że wyobrażała sobie, iż na kartonikach będą całe drzewa, a tymczasem dostaje liść z owocem. Odpowiedź Jacobsonów była prosta - „A jak mielibyśmy zmieścić na takim małym obszarze całe drzewo i pokazać czym jedno różni się od drugiego?”. Nie chodzi o to, by dać zdjęcie jakiejś rudej plamy i podpisać, że to „lis rudy”. Nie chodzi o to, by znaleźć zdjęc...

408. WIOSNO, GDZIE JESTEŚ?

Obraz
MEMORY NA 3 SPOSOBY „ZABAWYPODWÓRKOWE” ILUSTROWAŁA KATARZYNA URBANIAK SERIA: KAPITAN NAUKA Wiosna w tym roku jeszcze nie dojrzała. Niby wychyla czubek nosa, ale jednak jeszcze wciąż się chowa za zimą. Żeby śnieg w maju? A już by się chciało – te rowery wyciągnąć z piwnicy, z pajęczyn wyłuskać kule do boule, hulajnogi naoliwić i śmigać z górki na pazurki… Ale, gdy skaczemy w gumę, to nogi topią się w kałużach, gdy chcemy grać w kometkę, to wiatr kradnie lotkę, a skrzydła latawca tak są nasiąknięte mgłą, że latawiec wcale nie chce się unosić i powinien czym prędzej zmienić nazwę… Cóż zostało? Pomarzyć… Albo poćwiczyć. Na sucho zupełnie, choć z wielkim zaangażowaniem. Na przykład można zagrać w przepiękne memory „Zabawy podwórkowe”… Czy memo może wzruszać? Ano okazuje się, że owszem… Obracam te kartoniki w dłoniach, niby zwyczajne, choć nieco większe od tych z naszej kolekcji „mem wszelakich” (lubimy, oj lubimy!!!). Ale nagle słyszę w swojej głowie „Pobite gary, pobite...

351. WYMAWIA SIĘ TAK SAMO JAK WIDZIEĆ…*

Obraz
ECHA MORSKIE UKŁADANKA EDUKACYJNA PROJEKT I ILUSTRACJE BOŻKA RYDLEWSKA PRODUCENT ECHA LEŚNE 26 ELEMENTÓW, 4 ZWIERZĄTKA ORAZ PLANSZA DO ARANŻACJI PRZESTRZENI MORSKIEJ Nie doceniam go. Jest za blisko. Na jazdę tramwajem parę przystanków, albo na bardzo długi spacer. Nie darmo mówią – cudze chwalicie… A może to jest tak, że mam je w sobie? Że od niego mam błękitną krew? Szlachcianka morska, hrabina bryzy, dziedziczka fal. Jest dla mnie oczywistością. Jak kromka chleba. Moja ciocia nie lubi szumu fal. A ja upatruję przyczyny tego w jej pochodzeniu znad jeziora. Jezioro nie szumi, a morze gada bez przerwy. Nawet, jak jest słońce i brak wiatru. Zawsze coś szepcze pod nosem, czasem krzyczy. Lubię od niego uciekać – w góry, w doliny, w obce miasta, ale zawsze tęsknię i wracam pokornie i posłusznie, bo gdzie indziej, tam, gdzie nie czuć jego soli, nie potrafię oddychać pełną piersią. Morze jest. Jest obok, jest we mnie. Jest w moim Dziecku. Majka ma oczy koloru morza. I też uwa...