Posty

571. TYDZIEŃ Z ZAKAMARKAMI: ZABAWA W TEATR

Obraz
MARTIN WIDMARK „BIURO DETEKTYWISTYCZNE LASSEGO I MAI. TEATR Z LASSEM I MAJĄ” (TŁ. BARBARA GAWRYLUK) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2018 ILUSTROWAŁA HELENA WILLIS Wychowawczyni majkowej grupy zerówkowej mówi, że w piątek do przedszkola przyjedzie teatrzyk, żeby się ubrać elegancko, żeby podkreślić to wyjątkowe wydarzenie i okazać szacunek aktorom. Do teatru wychowuje się bowiem od najmłodszych lat. „Majka lubi teatr, prawda?” - pyta mnie jeszcze w przelocie. Lubi. Bardzo nawet. A gdyby to był teatr o Lassem i Mai? No to już w ogóle... Ukazało się już ćwierć setki (sic!) książek o przygodach młodych mieszkańców Valleby. My dopiero zaczynamy rozwiązywać z nimi zagadki kryminalne. Dopiero chwytamy za lupę i notes, które są nieodłącznymi atrybutami detektywów. Ale wciągamy się coraz bardziej i bardziej. Patrzymy więc szerzej na fenomen Lassego i Mai i okazuje się, że są gwiazdami szklanego ekranu i to gwiazdami w pełnym tego słowa znaczeniu. Nic więc nie stoi na przeszkodzie, żeb...

570. TYDZIEŃ Z ZAKAMARKAMI: ROLF CHCE BYĆ ODWAŻNY!

Obraz
EVA SUSSO „STO PORAD DLA NIEŚMIAŁYCH” (TŁ. MARTA WALLIN) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2018 ILUSTROWAŁ BENJAMIN CHAUD Kiedy jest się tylko zwykłym nieśmiałym chłopcem, trzeba mieć ogromną wyobraźnię, która pozwoli przetrwać w świecie rzeczywistym. Można więc wyobrażać sobie, że się jest Errolfem, superbohaterem, który na przykład potrafi zgasić pożar. Cóż jednak z tej wielkiej wyobraźni Rolfowi, skoro jest tak nieśmiały, że nawet w jego marzenia ładuje się z butami Hubert, wróg numer jeden, i zgarnia wszystkie medale, pochwały, czołówki gazet i… dozgonną wdzięczność Ofelii? Bo w gruncie rzeczy o Ofelię właśnie tu idzie. Rolf bowiem uważa, że jest najśliczniejsza na świecie! A on, Rolf? Nie dość, że jest niezdarny, że na każdym obiedzie opryskuje zupą bluzkę cioci Beatrice, nie dość, że jest kiepski z WF-u, to jeszcze jest nieśmiały. Swoją prywatną ubikację zamienił w biuro, w którym trzyma swoje najtajniejsze skarby – wśród nich jest poradnik o zwalczaniu nieśmiałości i superlorn...

569. TYDZIEŃ Z ZAKAMARKAMI: SPIESZ SIĘ POWOLI!

Obraz
GUNILLA BERGSTR Ö M „CO MÓWI TATA ALBERTA?” (TŁ. KATARZYNA SKALSKA) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2018 ILUSTROWAŁA AUTORKA Jakiś czas temu po intrenecie rozprzestrzenił się film z „Piosenką z tekstów mamy” . Trochę z tym śmiechów, a trochę przerażenia, bo nagle uświadamiam sobie, że… ja już to gdzieś słyszałam,a zaraz potem liczę – ile z tych tekstów padło choć raz z moich ust. Hmmm… Statystyki niedobre. A co mówi tata Alberta? Właściwie dokładnie to samo, co wszyscy! Ma swoje ulubione powiedzonka, które określają mu świat, klisze porządkujące rzeczywistość, jak punkty na mapie, których można się trzymać, żeby dotrzeć suchą stopą na ląd. Każdego dnia. Zawsze. Czasem bezmyślnie. Jego powiedzonka zna na pamięć nie tylko Alberta, ale nawet jego przyjaciółka Mika. „Wszystko ma swój czas”, „Po kolei! Nie łap kilku srok za ogon” czy „Jak sobie pościelesz, tak się wyśpisz.” Zasłyszał to gdzieś, przywłaszczył sobie i teraz karmi tymi tekstami swojego syna. Na przykład w sobotę. Sobot...

568. TYDZIEŃ Z ZAKAMARKAMI: DUŻE SMUTKI

Obraz
JUJJA WIESLANDER, TOMAS WIESLANDER „KAJTEK I TOSIA” (TŁ. AGNIESZKA STRÓŻYK) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2018 ILUSTROWAŁ JENS AHLBOM Nic się nie zmieniło. Dalej kocham Mamę Kajtka. Bo ona wciąż jest moim ideałem mamusiowatości – mądra, spokojna, cierpliwa, kochająca. Kajtek i jego Miś mają z nią bardzo dobre życie. Jest na świecie jeszcze jedna osoba, która ma z Mamą Kajtka życie doskonałe – tą osobą jest Tosia. Tosia to najlepsza przyjaciółka Kajtka. Mieszka niedaleko, choć czasami nawet to niedaleko to straszny kawał drogi. Bo Tosia uwielbia być u Kajtka. Nic dziwnego! Tu zawsze dzieje się tyle fajnych rzeczy! Można jeździć nartami po przedpokoju, jeśli śnieg stopi się za szybko i nie zdąży się wyjść na dwór, można iść na jagody z mamą i babcią Kajtka i albo zbierać jagody, albo nałożyć na głowę wiaderko i biegać, bo „to wiaderko nie jest na jagody! To wiaderko do biegania!” Można hodować kijanki w wielkim akwarium, które mama usłużnie zniesie ze strychu. A czasem nawet można s...

567. TYDZIEŃ Z ZAKAMARKAMI: LUSTERECZKO

Obraz
JAHANNA THYDEL „OKROPNY RYSUNEK!” (TŁ. KATARZYNA SKALSKA) ZAKAMARKI, POZNAŃ 2018 ILUSTROWAŁA EMMA ADB Å GE Słyszę darcie papieru, pociąganie nosem, okrzyki złości, a potem już jeden wielki szloch. To wszystko zza drzwi pokoju mojej córki. Pukam delikatnie. Zaglądam przez szparę. Widzę czerwoną twarz mojego dziecka, rozlaną na podłodze wodę w kolorze burym, rzucony niedbale pędzelek i stertę podartych kartek. Staję nad tym pobojowiskiem i pytam nieśmiało, co się stało. „Nie umiem!” - wrzeszczy przez łzy i najchętniej pogryzłaby cały świat. Co prawda nie ma Starszego Brata, ale jest teraz idealnym lustrzanym odbiciem Inki. Inka też uwielbia rysować, malować, szkicować. Nie zawsze wie, co ma narysować, ale zawsze by chciała. Szczególnie, jeśli naprzeciw niej siedzi ten ukochany Starszy Brat, w którego jest tak bardzo zapatrzona i rysuje – bez żadnego problemu, pięknie, czysto, bez skreśleń i gumkowania, bez zagiętych rogów. Och, jak bardzo Inka chciałaby tak, jak on! Ale...

566. NIEPODLEGŁY WEEKEND: MANIFEST ANTYWOJENNY

Obraz
ANNA JANKO „OLEŚ I PANI RÓŻA” WYDAWNICTWO LITERACKIE, KRAKÓW 2018 ILUSTROWAŁA ULA BRUNO Dziewięcioletnia Róża. Żyje tu i teraz. Z mamą, która co rano wychodzi do pracy i z pradziadkiem, który zostaje w domu z Różą. Ale to właściwie dziewczynka zostaje z nim. Bo dziadek już nie wychodzi z łóżka. Są takie dni, gdy nie rusza się wcale. Jest blisko, bliziutko odchodzenia. Ale prawie zawsze ma siłę na opowieści. Dziewięcioletni Oleś. Żył wtedy i tam. Najpierw miał dom na wsi i szczęśliwe dzieciństwo. Ale wszystko się skończyło, bo przyszli źli żołnierze Niemcy i podpalili. Nie tylko dom spalili. Spalili całe szczęśliwe dzieciństwo Olesia. I karabinem zabili nie tylko jego tatę, ale też trochę Olesia zabili, bo jak można jeszcze po takim wojny oglądaniu być tym samym Olesiem, co kiedyś? Jak może być tym samym Oleś, który bawił się w stogach siana i który uwielbił swojego drewnianego konika i ten, który w obozie widział śmierć chłopca, z którym się zaprzyjaźnił i który spał ...

565. NIEPODLEGŁY WEEKEND: JESZCZE POLSKA...

Obraz
Przeczytałam kiedyś hasło: „Czytam książki, jestem patriotą”. Utkwiło we mnie bardzo mocno i dało mi podwaliny do odnalezienia w sobie patriotki i do budowania własnej definicji patriotyzmu. A chyba każdy takiej prywatnej definicji potrzebuje, żeby odnaleźć się w swojej współczesnej ojczyźnie. Wydawało mi się zawsze, że to nieważne, gdzie mieszkam, ale jednak „nie pytaj mnie, dlaczego w innej nie” … Okazało się, że patriotyzm to nie tylko przelewanie krwi i pieśni na 11 listopada, ale codzienność. Że czytając dziecku książki, mogę nauczyć je patriotyzmu. Chcę, biorę to! Po raz kolejny Egmont okazał się niezastąpiony! Seria „Czytam sobie z kotylionem” to według mnie najważniejsze książki na stulecie odzyskania niepodległości. Dlaczego? Muszę w pierwszej kolejności przytoczyć tekst z tylnej okładki tej serii: „Chcemy przybliżyć Wam historie osób bardziej i mniej znanych, a także tych całkiem anonimowych, bez których wspólnej pracy i troski nie udałoby się odzyskać niepodleg...