Posty

Wyświetlam posty z etykietą PODARUNKOWO

608. PRZED WIOSNĄ CZYLI WYCIECZKA DO ARGENTYNII

Obraz
ANDREA DE LA BARRE DE NANTEUIL „MADEMOISELLE OISEAU W ARGENTYNII” (TŁ. ALICJA ROSENAU) WYDAWNICTWO LITERACKIE, KRAKÓW 2019 ILUSTRACJE LOVISA BURFITT „Jesień czuć kłębkiem świeżej wełny. A wiosna ma zapach płaczu. Czujesz to? (…) Chodzi o to, że wszystko ma się zacząć od nowa. To okropne, że wszystko zawsze musi zaczynać się od nowa.” [s.6] – mówi Mademoiselle Oisau do Isabelli. Isabella leży w łóżku. Od tygodnia się nie uśmiechnęła. Nie pomaga nikt i nic. Wszystkie znane do tej pory sztuczki Mademoiselle zawodzą. Isabelle czuje się ociężała i myśli, że będzie taka ciężka już zawsze. Jej nogi ważą tak dużo, jej ręce ważą tak dużo! Już nigdy nie podniesie się z wygniecionej pościeli! Oiseau oskarża wiosnę. Isabelle nie jest tego pewna. Ale Mademoiselle stwierdza po prostu, że „muszą odpocząć od tej irytującej pory roku”. I oto trzy postaci – piękna, szykowna kobieta w sukni, z boa z piór owiniętym wokół szyi i na szpilkach, kotka (to Seniorita Czaczacza) oraz szara dzie...

578. SERCE ROBOTA

Obraz
PETER BROWN „DZIKI ROBOT” (TŁ. MARTA BRĘGIEL-PANT) ENTLICZEK, WARSZAWA 2018 ILUSTROWAŁ AUTOR Jest zimny poranek. Idziemy z Majką do przedszkola, stawiając stopy w mokrym śniegu. Twarze ukrywamy w szalikach, bo wieje. Ale nie czujemy zimna, bo rozmawiamy. O czym? O robotce Roz. Robotka Roz to robot, który urodził się w puszczy. Jak do tego doszło? Statek, który płynął z robotami z jednego dużego miasta do drugiego dużego miasta rozbił się u wybrzeży wyspy. Z wnętrza statku wysypały się skrzynki z robotami. Jeden z tych robotów przetrwał katastrofę. A potem ciekawskie wydry przez przypadek włączyły jeden przycisk z tyłu głowy robota. I tym samym tchnął życie w robota ROZZUM model 7134. „Ale możesz do mnie mówić Roz”, twierdzi robotka w swoim powitalnym komunikacie. Ten komunikat jest identyczny dla wszystkich robotów tego modelu, jednak ten robot okazuje się zupełnie wyjątkowy. Roz jest obcym elementem w życiu wyspy – jest mechaniczna, jest fabrycznym wytworem, ale bard...

576. MAŁA DZIEWCZYNKA MEBLUJE DOMEK DLA LALEK

Obraz
BAEK HEENA „KSIĘŻYCOWY SORBET” (TŁ. EDYTA MATEJKO-PASZKOWSKA) KWIATY ORIENTU, SKARŻYSKO-KAMIENNA 2018 ILUSTROWAŁA AUTORKA Jest taka koreańska legenda ludowa o królikach, które żyją na księżycu. Podobno dawno, dawno temu władca nieba przebrał się za człowieka i zszedł na ziemię. Udawał przymierającego głodem starca. Spotkał na swej drodze lisa, małpę i królika. Lis nakarmił go rybami, małpa owocami z drzewa, a królik chciał ofiarować sam siebie – wskoczył do ogniska. Władca nieba uchronił go od śmierci i w nagrodę zabrał do swojego domu. Podobno gdy spojrzy się na Księżyc w pełni w jego plamach, koloru ulatniającego się z ogniska dymu, można zobaczyć królika, który rozciera w moździerzu zioła i ryż do ciasteczek na Święto Dziękczynienia. To święto przypada w Japonii na piętnasty dzień ósmego miesiąca księżycowego. I właśnie tego dnia dzieje się ta historia… Zaglądamy do kamienicy pełnej wilków. Jeden słucha muzyki, jeden czyta książkę, jeden bawi się z dzieckiem, ...

574. CO MAM DZIŚ NOCĄ POD POWIEKAMI?

Obraz
JAMES MATTHEW BARRIE „PIOTRUŚ PAN W OGRODACH KENSINGTOŃSKICH” (TŁ. ALEKSANDRA WIECZORKIEWICZ) MEDIA RODZINA, POZNAŃ 2018 ILUSTROWAŁ MARCIN MINOR Kim tak naprawdę jest chłopiec, który nigdy nie dorósł? Skąd w ogóle wziął się Piotruś Pan? Gdzie mieszkał zanim trafił do Nibylandii? Niewiele osób wie, że był kiedyś zwykłym chłopcem. Urodził się, tak jak każdy chłopiec i dziewczynka, na Wyspie Ptaków. Bo każdy z nas był kiedyś ptakiem. Gdy jest się dzieckiem, można to sobie jeszcze przypomnieć. Im jest się starszym, tym bardziej się zapomina. I nie pomaga już pocieranie skroni i intensywne myślenie. Wydaje nam się, że od zawsze byliśmy u mamy i taty. A tak naprawdę każdy z nas miał kiedyś dziób i skrzydła i umiał latać. Potem przyzwyczailiśmy się do swojego człowieczeństwa, nauczyliśmy się mówić, weszliśmy w ludzką skórę i zaczęliśmy używać piżam. Zabroniono nam też wstępu do Ogrodów Kensingtońskich po zamknięciu bram. A dzieją się tam wtedy cuda i dziwy – wróżki i elfy ur...

560. NIEBIESKIE

Obraz
DELPHINE PERRET „BJORN. SZEŚĆ OPOWIEŚCI Z LASU” (TŁ. PAWEŁ ŁAPIŃSKI) WYTWÓRNIA, WARSZAWA 2018 ILUSTROWAŁA AUTORKA Od czasów przedszkola moim ulubionym kolorem jest niebieski. Najpierw był różowy, ale potem poznałam moją przyjaciółkę od serca. A ona wolała niebieski. Więc ja, powodowana miłością do mojej przyjaciółki, zmieniłam zdanie i też wybrałam błękit. I tak już zostało. Zresztą: czy można żyć bez niebieskiego? W kolorze niebieskim jest niebo, morze i niebieskie migdały. A do tego, według naukowców zajmujących się psychologią barw, niebieski pobudza wyobraźnię. Więc jeśli jakaś książka ma niebieskie strony, to ja ją muszę mieć. A ta ma. Do tego w jednym z moich ukochanych odcieni – to taki przybrudzony błękit, trochę niesforny, niepokorny, zadziorny, choć wciąż jeszcze błękitny, więc delikatny i pastelowy. Na takich stronach nie mogła powstać zła historia. Powstało sześć opowieści z lasu, których głównym bohaterem jest Bjorn, niedźwiedź, który mieszka w p...